Rolnik spod Wrocławia został oszukany. Niezwykła reakcja internautów. "Niemożliwe"

2 min. czytania
28.09.2025 10:21
Obserwuj nas na Google

Pan Damian z Węgrzynowa koło Trzebnicy został oszukany przez jednego z klientów, który nie przyjechał po 11 ton zamówionych śliwek. Sytuacja została nagłośniona w mediach społecznościowych. Internauci błyskawicznie ruszyli na pomoc.

Akcja internautów i wykupywanie śliwek
fot. Damian Piech/Facebook

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rolnik spod Wrocławia, pan Damian, stracił 36 tys. zł przez klienta, który nie odebrał zamówionych 11 ton śliwek.
  • Internauci i lokalna społeczność zorganizowali akcję wsparcia, udostępniając w mediach społecznościowych informację o możliwości zakupu śliwek za przysłowiowe "co łaska".
  • Dzięki mobilizacji internautów wieś odwiedziły tłumy, które wykupiły wszystkie śliwki w ciągu jednej doby, za co pan Damian wyraźnie podziękował, podkreślając wartość wsparcia i spotkań z ludźmi.

Rolnik spod Wrocławia oszukany, internauci ruszyli na pomoc

O trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się pan Damian, rolnik spod Wrocławia, napisał na jednej z facebookowych grup pan Marcin. "Mój przyjaciel cały rok ciężko pracował, aby zebrać plony. Klient zamówił u niego 11 ton śliwek. Rolnik zapłacił ludziom za zbiór (6 tys. zł) i kupujący nie pojawił się po odbiór" - czytamy w zamieszczonym wpisie. "Dziś został sam z tonami owoców i dramatem - jego łączne straty to 36 tys. zł. Nie możemy pozwolić, by tyle pracy i serca poszło na marne" - dodał pan Marcin. 

Redakcja poleca

Do Węgrzynowa po śliwki mógł przyjechać każdy, a zapłata wynosiła przysłowiowe "co łaska". Wpis został opublikowany w piątek i bardzo szybko zyskał ogromną popularność w mediach społecznościowych. Udostępniali go internauci, blogerzy kulinarni, lokalni politycy i nie tylko. Wieś koło Trzebnicy została "oblężona", zaczęły zjeżdżać się tam tłumy. Ostatecznie śliwki "rozeszły się" w niecałą dobę. W sobotę wieczorem rolnik - pan Damian - podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w akcję. 

"Jeszcze wczoraj wydawało się to niemożliwe. 11 ton śliwek do sprzedania, w skrzynkach, praktycznie z dnia na dzień. To była ilość wręcz niewyobrażalna. A jednak... Wydarzyło się coś, czego nigdy wcześniej nie widziałem i nawet nie sądziłem, że może się wydarzyć. To, co razem stworzyliście, było spektakularne. Akcja, która poruszyła nie tylko okolicę, ale i cały kraj" - napisał pan Damian. "Ale to nie tylko liczby. To przede wszystkim spotkania, rozmowy, gesty wsparcia, dobre słowa i uśmiechy, które będę pamiętał do końca życia" - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET