Romanowski z listem żelaznym. Tak sąd uzasadnia swoją decyzję, będzie zaskarżenie

2 min. czytania
30.09.2026 16:17
Obserwuj nas na Google

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nieprawomocny list żelazny byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Prokuratura zapowiedziała już zaskarżenie tego postanowienia.

Marcin Romanowski
fot. Michal Dubiel/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego prokuratura sprzeciwia się decyzji sądu o liście żelaznym.
  • Jakie są argumenty sądu za wydaniem listu żelaznego.
  • Co deklaruje obrona Marcina Romanowskiego.
  • Które warunki musi spełnić Romanowski po powrocie do Polski.

Prokuratura nie zgadza się z decyzją

Prokuratura zapowiada odwołanie od decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie o wydaniu listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Prok. Piotr Woźniak podkreślił, że postanowienie nie jest prawomocne i nie podziela argumentacji przedstawionej przez sąd. „Już na tym etapie mogę stwierdzić, iż to postanowienie zostanie zaskarżone” – zapowiedział. Dodał również, że nie zgadza się z twierdzeniem, iż wydanie listu żelaznego jest jedynym rozwiązaniem pozwalającym na realizację dalszych celów postępowania karnego.

Śledczy kwestionują także deklaracje składane przez Romanowskiego. Prok. Woźniak zaznaczył, że nie wierzy w zapewnienia podejrzanego dotyczące jego przyszłego zachowania po ewentualnym powrocie do Polski. W ocenie prokuratury istnieją argumenty przemawiające przeciwko zastosowaniu wobec niego tej instytucji procesowej.

Redakcja poleca

Marcin Romanowski wróci do Polski?

Obrona przekonuje natomiast, że po uprawomocnieniu się decyzji Romanowski stawi się w Polsce. „Jeżeli postanowienie o wydaniu listu żelaznego się uprawomocni, to nie mam wątpliwości, że Marcin Romanowski do Polski przyjedzie. To jest też w jego interesie” – powiedział mec. Bartosz Lewandowski. Jak dodał, sytuacja zawodowa i polityczna byłego wiceministra wymaga jego obecności w kraju.

Sąd, uzasadniając wydanie listu żelaznego, wskazywał m.in. na potrzebę doprowadzenia do wyjaśnienia sprawy i nieskuteczność dotychczas stosowanych środków. Obrońca podkreślił jednocześnie, że po powrocie Romanowski będzie musiał przestrzegać warunków określonych przez sąd. „Z mojego przynajmniej doświadczenia zawodowego (wynika, że - przyp.) jeżeli taki list żelazny jest wydawany, to nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żeby nie był ten list żelazny (jego warunki – przyp.) przestrzegany, bo jest to gwarancja, że dana osoba nie zostanie tymczasowo aresztowana” – powiedział mec. Lewandowski.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET