Rośnie problem tzw. rondziarzy. Żurek zapowiada ruch prokuratury

2 min. czytania
26.01.2026 19:18
Obserwuj nas na Google

Problem tzw. rondziarzy - czyli kierowców, którzy powodują stłuczki na rondach, aby wyłudzić odszkodowanie - jest coraz większy. Jednak prokurator generalny Waldemar Żurek zapewnia, że prokuratura zajmie się tą sprawą.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Policja na rondzie
fot. Jacek Slomion/REPORTER, JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda schemat działania rondziarzy.
  • Dlaczego Waldemar Żurek zdecydował się zbadać przypadki rondziarzy.
  • Co może wpłynąć na ocenę incydentów z udziałem rondziarzy przez prokuraturę.
  • Które miasta są najbardziej dotknięte problemem.

Problem rondziarzy. Żurek: prokuratura zbada sprawę

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek weźmie pod lupę osławionych rondziarzy. Chodzi o kierowców, którzy czatują na rondach wielopasmowych i polują na stłuczki. Wszystko po to, żeby wyłudzić pieniądze do ręki lub z odszkodowania.

Schemat jest prosty. Tzw. rondziarz czatuje na zewnętrznym pasie ronda, gdzie ma pierwszeństwo. Następnie sugeruje kierowcom z wewnętrznego pasa, że ich przepuszcza. Gdy ci korzystają z zaproszenia, przyspiesza, doprowadza do stłuczki, a następnie domaga się od nich pieniędzy.

Redakcja poleca

To jest kluczowe do udowodnienia winy

Na konferencji prasowej w poniedziałek Radio ZET zapytało o tę sprawię ministra sprawiedliwości. Waldemar Żurek zapewnia, że prokuratura przyjrzy się temu zjawisku. - Pytanie, czy konieczne są zmiany przepisów, czy też możemy w ramach tych przepisów, które mamy, potraktować, że jest to nadużycie prawa - mówi minister sprawiedliwości. Jak dodaje, w ocenie takich spraw często kluczowe są nagrania z momentu kolizji.

- Tam, gdzie będziemy mieli zapisy kamer, które nie skasują się, bo wiemy, że ten system też w pewnym czasie się resetuje, spróbujemy przyjrzeć się tej sprawie bliżej i wyeliminować dokładnie takie zagrożenie, które jest także wyłudzeniem. Bo przecież tu chodzi o wyłudzenie środków, a to na pewno jest przestępstwem. Jak na gorąco analizuję, to można takiej osobie przypisać szereg różnych czynów zabronionych - powiedział Żurek.

Rondziarze polują na swoje ofiary najczęściej w dużych miastach. W Warszawie znany jest przypadek kierowcy srebrnego forda, który przez sześć lat zanotował 65 kolizji.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET