Rozpędzone Volvo uderzyło w cmentarz. Nagrobki zniszczone przed 1 listopada
Do groźnego zdarzenia doszło w Uhrusku w woj. lubelskim, gdzie rozpędzone Volvo wpadło w bramę cmentarza. Nikomu nic się nie stało, natomiast zniszczenia na nekropolii są dość poważne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku na cmentarzu w Uhrusku.
- Dlaczego kierowca Volvo stracił panowanie nad samochodem.
- Co się stało z nagrobkami na cmentarzu po wypadku.
Lubelszczyzna. Rozpędzone Volvo wpadło między groby
Do zdarzenia doszło w niedzielę tuż przed godz. 8.00 w Uhrusku w gminie Wola Uhruska. Policjanci otrzymali wezwanie od mieszkańców tej miejscowości, którzy odwiedzając tamtejszy cmentarz napotkali spore zniszczenia spowodowane przez Volvo, które wbiło się w cmentarną bramę.
Pierwsze ustalenia policjantów, na które powołał się „Fakt”, wskazują, że 40-latek kierujący samochodem stracił nad nim panowanie i z powodu prędkości, niedostosowanej do warunków panujących na drodze, uderzył w cmentarz.
Spowodował spore straty na cmentarzu. Staranował ogrodzenie nekropolii i wpadł między nagrobki, niszcząc pięć z nich. Kierujący samochodem na szczęście nie ucierpiał, choć został ukarany mandatem. Badanie alkomatem wykazało, że 40-latek był trzeźwy.
Jak można zobaczyć na zdjęciach udostępnionych przez Komendę Powiatową Policji we Włodawie, straty w części cmentarza staranowanej przez Volvo są dość poważne. A przed 1 listopada, dniem tak ważnym dla wszystkich Polaków, trudno będzie je usunąć i naprawić grobowce.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET