RPD reaguje na wstrząsającą historię 14-letniego Alexa. "Natychmiastowe zebranie"
Podczas spotkania z Donaldem Tuskiem w Krakowie głos zabrał 14-letni Alex, który wyjawił, że został wykorzystany seksualnie przez rówieśnika z klasy. Na szokującą historię zareagowało biuro Rzecznika Praw Dziecka, gdzie odbyło się natychmiastowe zebranie. Monika Horna-Cieślak zobowiązała przedstawicieli poszczególnych działów w Biurze RPD do podjęcia odpowiednich działań.
W środę w Krakowie odbyło się spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem. Podczas serii pytań głos zabrał 14-letni Alex, który podzielił się swoją zatrważającą historią. Chłopiec wyznał, że został wykorzystany seksualnie przez swojego rówieśnika z klasy.
14-letni Alex powiedział, co go spotkało. Rzecznik Praw Dziecka reaguje
Historia 14-latka jest wstrząsająca i wywołała natychmiastową reakcję biura Rzecznika Praw Dziecka, które jeszcze w środę zwołało zebranie w tej sprawie. - Zebranie naszych zespołów zostało zwołane przez Rzeczniczkę Praw Dziecka natychmiast po tym, jak usłyszeliśmy słowa 14-letniego Alexa wypowiedziane na spotkaniu z premierem - przekazała w rozmowie z Onetem Paulina Nowosielska, rzeczniczka prasowa Biura Rzeczniczki Praw Dziecka.
- Byliśmy nimi wstrząśnięci. Monika Horna-Cieślak zobowiązała przedstawicieli poszczególnych działów w Biurze RPD do podjęcia odpowiednich działań, które mają na celu wyjaśnienie sprawy - dodała Paulina Nowosielska.
Rodzice Alexa zawiadomili o całym zajściu Małopolskie Kuratorium Oświaty, które również zajmuje się tą sprawą.
Szokujące wyznanie 14-letnigeo Alexa na spotkaniu z Donaldem Tuskiem
Koszmar, przez który przeszedł Alex, rozegrał się w czerwcu 2022 roku. - Chodziłem wtedy do szóstej klasy podstawówki pod Krakowem. Wyjechałem z klasą na zieloną szkołę do Łeby. To tam zostałem wykorzystany seksualnie - mówił 14-latek podczas spotkania z premierem.
W całej historii szokuje też reakcja ze strony szkoły - a w zasadzie jej brak. Chłopiec o sprawie powiedział mamie i psychologowi. Zawiadomił też wychowawczynię i dyrekcję szkoły. - Wie pan, co oni zrobili? Nic nie zrobili, ale zgłosili mnie i moich rodziców do sądu. Szczególnie pani dyrektor. Uznała, że to wszystko wymyśliłem i pozwała moich rodziców, że byli bierni, że nie chodzili na spotkania. To było kłamstwo - mówił Alex.
Szkoła nie zareagowała
Mama chłopca w rozmowie z onet.pl powiedziała, że po tym, jak sprawa została zgłoszona dyrekcji, zaczęły się wakacje. Ostatecznie rodzina nie doczekała się reakcji, a rodzice Alexa zdecydowali o przeniesieniu go do innej szkoły. Stwierdziła też, że nie zdawała sobie sprawy z tego, że jej syn planuje zabrać głos podczas spotkania z premierem. - Po tym widzę, jak silne jest w nim poczucie niesprawiedliwości - mówiła.
Historia opowiedziana przez Alexa zszokowała wszystkich na sali. - To jest zupełnie niezwykła chwila - powiedział Donald Tusk. - Mam za sobą setki spotkań. Spotykam ludzi bardzo odważnych, mówiących o rzeczach czasami strasznych w ich życiu. Muszę powiedzieć, że jestem w jakimś sensie zbudowany twoją odwagą cywilną. To jest zupełnie niebywałe - dodał.
Premier zapowiedział działania
Premier zapowiedział też działania. Zapewnił, że poprosi posłankę Monikę Wielichowską o skompletowanie dokumentacji dotyczącej tej sprawy i "osobiście skieruje ją do prokuratora generalnego".
- Ja wyroku nie wydam. Mówimy o sprawie dla prokuratora generalnego, nie dla premiera. Ale będę pamiętał to, co powiedziałeś i po to, żeby doprowadzić tę kwestię do końca. Żeby ludzie odpowiedzialni za twoją krzywdę ponieśli konsekwencje - powiedział premier.
Źródło: Radio ZET/Onet
- MEN ujawnia kulisy afery willa plus. "Zwrotów będzie więcej"
- Zandberg: Ambasador Izraela jest arogancki, powinien być poproszony o powrót do kraju
- Inwigilowani Pegasusem dostaną zawiadomienia. Poseł KO zdradza termin
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET