`

„Sąd nie uwzględnił absurdalnego wniosku”. Zapadła decyzja ws. aresztu dla Piotra W.

1 min. czytania
18.10.2026 15:57
Obserwuj nas na Google

Sąd w Warszawie nie zgodził się na areszt dla Piotra W. Jak przekazała pełnomocniczka zatrzymanego Magdalena Prządka – Leszczyńska, po ponad 50 godzinach mężczyzna wraca do domu.

Obrońcy Piotra W.: Magdalena Majkowska, Magdalena Leszczyńska, Bartosz Malewski
fot. PAP/Paweł Supernak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego sąd odrzucił wniosek o areszt dla Piotra W.
  • Co zarzuca się Piotrowi W. w związku z protestem.
  • Jakie były przesłanki do aresztowania Piotra W. według prokuratury.

Warszawa. Sąd nie zgodził się na areszt dla Piotra W.

„Sąd nie uwzględnił absurdalnego wniosku prokuratury o areszt dla Piotra W. i podzielił stanowisko obrony. Pan Piotr po ponad 50 godzinach wraca do domu” – przekazała w mediach społecznościowych pełnomocniczka zatrzymanego Magdalena Prządka – Leszczyńska.

O miesięczny areszt dla Piotra W. wnioskowała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście. Posiedzenie aresztowe odbyło się w niedzielne południe w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście.

Redakcja poleca

Jak wskazała, do zastosowania środka w postaci tymczasowego aresztowania konieczne jest spełnienie łącznie warunków: przesłanki ogólnej (chodzi np. o zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania), przesłanki szczególnej (np. kiedy zachodzi obawa, że zatrzymany będzie mataczył), braku przesłanek negatywnych oraz wykazania przez organ, że żaden inny środek o charakterze wolnościowym nie zabezpieczy prawidłowego toku postępowania karnego.

- W tej sprawie nie ma ani jednej przesłanki, która pozwala pozbawić człowieka wolności przed wyrokiem, a z całą pewnością nie zostały one spełnione łącznie. Sąd przyznał nam rację - wskazała adwokat.

Piotr W. podejrzany jest o naruszenie nietykalności cielesnej policjantki w czasie próby wylegitymowania go w trakcie protestów przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET