„Sąd nie uwzględnił absurdalnego wniosku”. Zapadła decyzja ws. aresztu dla Piotra W.
Sąd w Warszawie nie zgodził się na areszt dla Piotra W. Jak przekazała pełnomocniczka zatrzymanego Magdalena Prządka – Leszczyńska, po ponad 50 godzinach mężczyzna wraca do domu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego sąd odrzucił wniosek o areszt dla Piotra W.
- Co zarzuca się Piotrowi W. w związku z protestem.
- Jakie były przesłanki do aresztowania Piotra W. według prokuratury.
Warszawa. Sąd nie zgodził się na areszt dla Piotra W.
„Sąd nie uwzględnił absurdalnego wniosku prokuratury o areszt dla Piotra W. i podzielił stanowisko obrony. Pan Piotr po ponad 50 godzinach wraca do domu” – przekazała w mediach społecznościowych pełnomocniczka zatrzymanego Magdalena Prządka – Leszczyńska.
O miesięczny areszt dla Piotra W. wnioskowała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście. Posiedzenie aresztowe odbyło się w niedzielne południe w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście.
Jak wskazała, do zastosowania środka w postaci tymczasowego aresztowania konieczne jest spełnienie łącznie warunków: przesłanki ogólnej (chodzi np. o zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania), przesłanki szczególnej (np. kiedy zachodzi obawa, że zatrzymany będzie mataczył), braku przesłanek negatywnych oraz wykazania przez organ, że żaden inny środek o charakterze wolnościowym nie zabezpieczy prawidłowego toku postępowania karnego.
- W tej sprawie nie ma ani jednej przesłanki, która pozwala pozbawić człowieka wolności przed wyrokiem, a z całą pewnością nie zostały one spełnione łącznie. Sąd przyznał nam rację - wskazała adwokat.
Piotr W. podejrzany jest o naruszenie nietykalności cielesnej policjantki w czasie próby wylegitymowania go w trakcie protestów przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET