Samoloty zderzyły się w Radomiu. Części maszyn spadły na prywatne posesje
Podczas lotu akrobacyjnego z okazji otwarcia lotniska Warszawa-Radom doszło do zderzenia dwóch "Orlików" - podaje Polsat News. Na prywatne posesje spadły części samolotu. Piloci wylądowali bezpiecznie i nie odnieśli obrażeń.
W czasie lotu akrobacyjnego z okazji otwarcia lotniska Warszawa-Radom doszło do zderzenia samolotów. Części maszyn spadły na prywatne posesje. Polsat News podaje, że pochodzą one z dwóch szkolno-treningowych samolotów PZL-130 Orlik. Informację te potwierdziła w rozmowie z TVN24 ppor. Marlenq Kunq, rzeczniczka prasowa Dowództwa 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego.
Radom. Zderzenie samolotów podczas otwarcia lotniska
- Braliśmy udział w działaniach w związku z prawdopodobny upadkiem części samolotu. Nasze działania polegają na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Część pochodziła prawdopodobnie z maszyny wojskowej, więc jakichkolwiek innych informacji w tej sprawie będzie udzielać wojsko - powiedziała TVN24 kapitan Ewelina Borcuch, oficer prasowa Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu.
Wiadomo, że chodzi o samoloty, z których korzysta zespół akrobacyjny Orlik. Obecnie ulica jest zamknięta. Wjechać na osiedle mogą tylko mieszkańcy. - Widziałem już tutaj co najmniej kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji, ale także żołnierzy Wojska Polskiego. Oni także zostali skierowani w to miejsce, żeby - jak można się domyślać - szukać części tych samolotów, które miały ze sobą kontakt - relacjonował reporter TVN24.
"W trakcie pokazu lotniczego wojskowej grupy akrobacyjnej Orlik dla premiera Mateusza Morawieckiego i przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, w tym Marka Suskiego, Adama Bielana i Wojciecha Skurkiewicza, doszło do kontaktu dwóch samolotów. Część jednego z nich spadła na posesję pod Radomiem" - napisał w mediach społecznościowych poseł Konrad Frysztak z KO. Polityk zamieścił także zdjęcia przedstawiające fragmenty maszyny.
Według relacji reporterów mieszkańcy usłyszeli "huk". Na miejscu są policjanci i strażacy, którzy zabezpieczyli teren. Piloci "Orlików", do których kontaktu doszło podczas lotu akrobacyjnego, bezpiecznie wylądowali i nie odnieśli obrażeń.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET