Koszmarny wypadek na S6. "Kierowca wyszedł z pojazdu"
Na drodze ekspresowej S6 na wysokości Rusowa (woj. zachodniopomorskie) doszło do zderzenia czterech pojazdów. Dwie osoby zostały poszkodowane, w tym jedna ciężko. Jak podał "Fakt", to strażak z Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu, który został potrącony, gdy zatrzymał się by udzielić pomocy poszkodowanym.
Do wypadku doszło w czwartek kilkanaście minut przed godz. 9 na drodze ekspresowej S6 na wysokości miejscowości Rusowo, między węzłem Ustronie Morskie a MOP Tymień Południe. Jak poinformował mł. bryg. Kubiak, zderzyły się tam cztery pojazdy. - W wypadku brały udział cztery osoby, dwie są poszkodowane, w tym jedna ciężko - podał.
Wypadek w Rusowie. Kierowca potrącony na S6
Na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz cztery zastępy straży pożarnej. Wstępne ustalenia ws. okoliczności wypadku wskazują na to, że auto uderzyło w bariery pasa rozdziału. "Gdy kierowca wyszedł z pojazdu, został potrącony przez inny samochód" - informuje Polska Agencja Prasowa.
W zdarzeniu brały udział jeszcze dwa kolejne auta. Potrącony kierowca, zabrany śmigłowcem LPR do szpitala. - 29-latek z bardzo ciężkimi obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala w Koszalinie śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, lekarze walczą o jego życie - poinformował "Fakt" oficer dyżurny kołobrzeskiej komendy straży pożarnej.
Jezdnia w kierunku Koszalina nadal jest zablokowana. - W zatorze pozostały głównie samochody ciężarowe – poinformował dyżurny PID około godz. 12. Utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka godzin.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET