Sensacyjne odkrycie na południu Polski. Archeolodzy: "to było białe złoto"
To znalezisko to prawdziwa sensacja. W miejscowości Sól niedaleko Żywca archeolodzy odkryli pozostałości po warzelni soli sprzed 2,5 tys. lat. Badacze podejrzewają, że w przeszłości działał tu duży ośrodek solowarski. Nie wykluczają, że mógł być większy od Bochni czy Wieliczki.
Archeolodzy w Soli odkryli pozostałości sprzed 2,5 tys. lat
Badania w miejscowości Sól w powiecie żywieckim prowadzą archeolodzy z Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej Bogusław i Bożena Chorążowie, a także archeolog-amator Robert Skoczylas. W to miejsce doprowadziły ich odkrycia, jakich dokonał pod koniec lat 60. prof. Antoni Jodłowski, wraz z innym archeologiem Kazimierzem Regułą. Ich znaleziska pozwoliły potwierdzić, że w przeszłości w tym miejscu ważono sól. Śladów nie było jednak zbyt wiele, przez co trudno było ustalić, jak skalę tego odkrycia.
- Postanowiliśmy pójść śladem badań pana Antoniego. W Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce widzieliśmy znalezione przez niego materiały - sześć skorup prehistorycznych, dwie z okresu średniowiecza i wiór krzemienny z okresu neolitu. Znaleźliśmy także dokładne informacje, również adresowe, gdzie to zostało znalezione. Postanowiliśmy poszukać tych stanowisk - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" Bogusław Chorąży.
Badacze znaleźli m.in. porozbijane naczynia
Poszukiwania przyniosły jednak nieoczekiwane znaleziska. - Któregoś dnia pojechaliśmy do Soli i próbowaliśmy odnaleźć miejsca odkryte w latach 60-tych ubiegłego stulecia. W trakcie penetracji terenu odkryliśmy jednak nowe stanowisko, położone w nieco innym miejscu niż te odkryte przez Antoniego Jodłowskiego - dodał Chorąży. Archeolodzy rozpoczęli badania na osuwającej się do rzeki skarpie. Było to o tyle trudne, że odkryte pozostałości wymieszały się z ziemią, a ta zsuwała się do wody. Udało się jednak znaleźć wiele przedmiotów, będących pozostałościami po kulturze łużyckiej. To m.in. skorupy po narzędziach solowarskich oraz fragmenty naczyń. Prawdopodobnie było to miejsce, w którym wyrzucano porozbijane naczynia.
- Badania dały nam olbrzymią ilość materiałów, które teraz analizujemy. Dają one podstawę do ustalenia przybliżonej chronologii. Pobraliśmy także próbki węgli drzewnych, więc mamy nadzieję, że uda nam się uzyskać bardziej precyzyjne daty, choć może być z tym problem, bo wszystko było mocno przemieszane z ziemią - powiedział "Dziennikowi Zachodniemu" Bogusław archeolog. Wiadomo, że większość zebranych materiałów pochodzi właśnie z czasów kultury łużyckiej, obecnej w Polsce w epoce brązu i wczesnej epoce żelaza.
W tym miejscu mógł działać duży ośrodek solowarski
- Materiały, które znajdowaliśmy mieściły się w granicach okresu tzw. halsztackiego, wczesnej epoki żelaza. To okres pomiędzy 750 a 400 lat przed naszą erą. Po wykopaliskach widzimy, że są także materiały późniejsze z okresu średniowiecza, z XIII, XIV, a także XV wieku, jeszcze przed powstaniem wsi, która została założona w XVI wieku - podkreślił Chorąży. Odkrycia pozwoliły ustalić, że w okolicach Soli już w dawnych czasach działał duży ośrodek solowarski, który skalą mógł dorównywać, a może nawet przewyższać Bochnię czy Wieliczkę.
- Nie jest dla nas jasne, skąd ci ludzie się pojawili. Wiemy, że to jest kultura łużycka, ale ona obejmuje nie tylko tereny ziem polskich, ale również środkową i północną Słowację, Czechy, Morawy, więc możliwości jest sporo. W tej chwili jest to przedmiotem naszej analizy. Są dwie możliwe, najbardziej prawdopodobne hipotezy. Jedna, że solowarami mogli być ludzie, którzy przyszli od strony Słowacji. Druga, że z północy - przez Dolinę Soły, od strony Krakowa, chociaż tam obowiązywała inna technologia pozyskiwania soli niż ta w Soli. Nie zostało to jeszcze rozstrzygnięte - zaznaczył archeolog w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".
Badania w terenie prowadzone były przez dwa tygodnie i zostały wsparte dofinansowaniem z Wojewódzkiego Urzędu Konserwatorskiego w Katowicach. Archeolodzy nie kryją, że chcieliby je kontynuować. Stanowisko znajduje się jednak na prywatnym terenie i to od jego właściciela będzie zależeć, czy prace będą toczyć się tu dalej. Odkrycie z pewnością rzuca nowe światło na historię tego regionu. - W prehistorii i średniowieczu sól to było białe złoto, rzecz niezwykle cenna - podkreślił Chorąży.
Źródło: Radio ZET / dziennikzachodni.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET