`

Sensacyjne odkrycie we Wrocławiu. "Obok może spoczywać nawet 300 osób"

2 min. czytania
17.09.2025 10:55
Obserwuj nas na Google

Dzieje się pod kościołem ewangelickim na wrocławskim Sępolnie. Znaleziono dawne leje po bombach wypełnione artefaktami z przeszłości. To dopiero pierwszy etap działań. "Wiele wskazuje na to, że tuż obok może spoczywać nawet 300 osób" - poinformowali przedstawiciele grupy "Spod ziemi patrzy Breslau".

Odkrycie przy kościele
fot. Parafia Ewangelicko-Augsburska św. Krzysztofa we Wrocławiu

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Podczas prac sondażowych w kościele we Wrocławiu odkryto dawne leje po bombach, znaleziono także fragmenty witraży z kościoła.
  • Parafia planuje ekshumację około 300 osób pochowanych na terenie należącym do miasta, w tym Powstańców Warszawskich. Wystąpiono o zgodę do prezesa IPN oraz Zarządu Zieleni Miejskiej.
  • Cmentarz przed kościołem powstał podczas oblężenia Wrocławia i miał być zlikwidowany po wojnie.

Odkrycie w kościele we Wrocławiu. Znaleziono dawne leje po bombach

W poniedziałek na wniosek Parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Krzysztofa we Wrocławiu prowadzone były prace sondażowe, których celem było wykluczenie hipotezy o istnieniu pochówków zbiorowych przy kościele. Udało się zweryfikować te informacje. "Dziś wiemy już, że wskazywane przez urządzenia pomiarowe anomalie gruntowe to dawne leje po bombach wypełnione artefaktami z przeszłości, m.in. (co dla nas szczególnie cenne) fragmentami witraży z naszego kościoła!" - poinformowała parafia. Prace prowadzone były pod nadzorem specjalistów oraz za zgodą wszelkich organów administracyjnych. 

Obecnie parafia liczy na pozytywne zakończenie drugiego etapu działań, którym ma być ekshumacja ok. 300 osób pochowanych przed kościołem, na terenie należącym do miasta. "Wierzymy, że przeniesienie doczesnych szczątków osób spoczywających po zachodniej stronie od kościoła (wśród których spoczywają także Powstańcy Warszawscy polegli podczas bombardowania pobliskiej szkoły) pozwoli znów godnie użytkować teren przed naszą świątynią do wszystkich ważnych celów społecznych – bez ryzyka naruszania czyjegokolwiek sumienia" - przekazała parafia. Wystąpiono już do prezesa IPN o zarządzenie ekshumacji obywateli polskich oraz do Zarządu Zieleni Miejskiej o tymczasowe oznaczenie miejsca pochówku jako czytelnego znaku dla mieszkańców, gdzie spoczywają ofiary tzw. Festung Breslau.

Cmentarz powstał w czasie działań wojennych

"Tymczasowy" cmentarz przed Kościołem Ewangelickim na Sępolnie powstał w czasie działań wojennych, podczas oblężenia Wrocławia. Wówczas ludzie ginęli masowo w wyniku sowieckiego ostrzału, a parafia nie była w stanie zorganizować pochówku na własnym cmentarzu w tak dużej skali. Po zakończeniu działań wojennych "tymczasowy" cmentarz miał być zlikwidowany. Tak jednak się nie stało. Z relacji świadków wynika, że w 1947 roku "ekshumacja prowadzona przez Urząd Bezpieczeństwa polegała jedynie na usunięciu krzyży i zrównaniu mogił.

Redakcja poleca

Do sprawy odnieśli się również przedstawiciele grupy "Spod ziemi patrzy Breslau". "Dzieje się pod kościołem ewangelickim na Sępolnie. Wykluczono pochówki wojenne na terenie należącym do parafii, ale wiele wskazuje na to, że tuż obok może spoczywać nawet 300 osób, które zginęły podczas Festung Breslau. Zarówno dawni mieszkańcy Breslau, jak i robotnicy przymusowi, w tym Polacy. Mamy nadzieję, że wszystkie niezbędne zgody zostaną wydane i będą mogły rozpocząć się ekshumacje" - przekazano w zamieszczonym wpisie. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET