`

Sienkiewicz był inwigilowany na zlecenie Orlenu. Mocne oświadczenie ministra

2 min. czytania
05.04.2024 13:45
Obserwuj nas na Google

Wystąpiłem do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, aby objął nadzorem postępowanie ws. inwigilacji – oświadczył w piątek minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz. W ten sposób zareagował na czwartkową informację ministra aktywów państwowych Borysa Budki, który powiedział, że za pieniądze podległego MAP Orlenu inwigilowano jesienią 2023 roku ówczesnego posła opozycji.

Sienkiewicz inwigilacja
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Bartłomiej Sienkiewicz zareagował na informację ministra aktywów państwowych Borysa Budki, który ujawnił w czwartek, że podległy MAP Orlen zlecił jesienią 2023 roku, przed wyborami, inwigilację ówczesnego posła KO. - Jeśli sprawa dotrze do sądu, to będę starał się o uzyskanie statusu oskarżyciela posiłkowego. Albo osobiście, albo przez pełnomocnika – dodał Sienkiewicz.

Sienkiewicz poinformował w piątek, że rozmawiał w tej sprawie z ministrem Budką. - Wierzę, że Prokuratura Krajowa się tym zajmie, ale ze swojej strony wystąpiłem do pana ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara ze specjalnym pismem, prosząc go o objęcie swoim nadzorem działań prokuratury w tej sprawie - mówił minister kultury.

Sienkiewicz inwigilowany na zlecenie Orlenu. Mocna reakcja

Przyznał, że cała historia jest bulwersująca. - Uważam, że pierwszy o sprawie powinien wiedzieć prokurator, a potem opinia publiczna. Mogę powiedzieć jedną rzecz. Docierały do mnie w kampanii wyborczej (przed wyborami w 2023 r. - red.) - sygnały, że w Orlenie zbierane są materiały przeciwko mnie – mówił Sienkiewicz.

Redakcja poleca

Zaznaczył, że istotą sprawy jest to, że ówczesny poseł opozycji na Sejm "podlegał działaniom spółki Skarbu Państwa, która zleciła amerykańskiej firmie zbieranie kompromatów". - W międzyczasie ujawniono fakty o Pegasusie, że używano go do zwalczania opozycji. Tym razem to spółka Skarbu Państwa wykonała podobne działania wobec posła opozycji. Systematyczność łamania procesów demokratycznych, używania brudnych narzędzi – to nie przypadek, to był system – komentował praktyki rządów PiS minister kultury.

Wprost określił byłych decydentów z PiS, że Polską przez lata rządziła "zorganizowana grupa przestępcza". - Nie miejmy złudzeń, że będą chcieli w ten sam sposób rządzić w samorządach - podsumował.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET