Skandal na jarmarku w Szczecinie. "Szok", "Nie mówią, że zbierają na rosyjską agresję"

2 min. czytania
03.12.2024 16:14
Obserwuj nas na Google

Skandal na Szczecińskim Jarmarku Bożonarodzeniowym. Społeczność ukraińska i przeciwnicy reżimu Alaksandra Łukaszenki zorganizowali pikietę. Ich oburzenie wywołała obecność straganu z pamiątkami należącymi do monasteru św. Elżbiety, który w Mińsku znany jest jako prorosyjska organizacja religijna.

Jarmark w Szczecinie, pikieta
fot. Facebook.com/wszczecinie

Prorosyjskie zakonnice sprzedawały pamiątki na szczecińskim jarmarku

Na jarmarku w Szczecinie pojawiły się mniszki z monasteru w Mińsku, znanego z prowadzenia zbiórek na potrzeby rosyjskiej armii. "Dobiega końca rok 2024, a siostry z prorządowego klasztoru ponownie pojawiają się na świątecznych jarmarkach w Europie. Jak one to robią? Przecież zdobycie wizy dla zwykłego Białorusina to długi i trudny proces, a i tak można mu jej odmówić nawet bez wyjaśnienia... A tutaj przedstawicielki klasztoru, który już wielokrotnie znajdował się w nieprzyjemnych sytuacjach, bez problemu przyjeżdżają na handel" - piszą autorzy kanału "Menskrazam!" na Telegramie.

Jak zauważył wcześniej Biełsat, prawosławne "elżbietanki" podróżują do krajów UE i zajmują się organizacją koncertów i handlem. "Część uzyskanych środków na zakup lekarstw trafia do rosyjskich oddziałów we wschodniej Ukrainie, a także na zakup samochodów dla rosyjskiej armii. Przy czym podczas swoich «tournée», przekonują organizatorów, że niosą pomoc humanitarną do Ukrainy, ale nie precyzują, dla której strony konfliktu" - czytamy.

Białoruskie zakonnice "oszukują" w Szczecinie. Polskie władze reagują

Olga Chomicz z Inicjatywy społecznej Białorusinów Szczecin 646 nie kryje oburzenia. – To jest szok, że na jarmarku szczecińskim zobaczyliśmy ten stragan. Szybko zorganizowaliśmy pikietę, rozesłaliśmy informację wszędzie, gdzie się da i napisaliśmy do organizatorów jarmarku. Te siostry oszukują, nie mówią, że zbierają na rosyjską agresję, one się przedstawiają jako siostry sprzedające suweniry i upominki - mówi portalowi wszczecinie.pl.

Redakcja poleca

Do sprawy odniosła się już odpowiedzialna za organizację jarmarku Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia. – Każdy podmiot, który zgłasza chęć udziału w jarmarku bożonarodzeniowym, jest weryfikowany pod kątem legalności prowadzenia działalności. Nie mieliśmy wcześniej wiedzy na temat tego, że wskazany podmiot może wspierać działania prorosyjskie. W związku z zaistniałą sytuacją zapadła decyzja o możliwie jak najszybszym rozwiązaniu umowy i uniemożliwieniu dalszej sprzedaży na jarmarku – informuje lokalny szczeciński serwis Celina Wołosz z Żeglugi Szczecińskiej Turystyki Wydarzenia. Jak przekazuje Interia, mniszki zostały zobowiązane do opuszczenia swojego stanowiska do godz. 12 we wtorek.

Przypomnijmy, jarmark bożonarodzeniowy w Szczecinie wystartował w piątek 29 listopada. Mieszkańcy i turyści mogą odwiedzać miasteczka zlokalizowane przy Alei Kwiatowej, Placu Adamowicza i Placu Lotników, gdzie czekają na nich stoiska z tradycyjnymi przysmakami. W ofercie znajdują się m.in. pierniki, grzane wino oraz popularna pajda chleba ze smalcem. Na miejscu był reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, który dowiedział się, że ceny pozostają takie same jak w zeszłym roku.

Źródło: Radio ZET/wszczecinie.pl/Interia/Biełsat

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET