Skandal w szkole w Głogowie. Nauczyciel szarpał dziecko? "Wyp*** z klasy"
W jednej z dolnośląskich szkół doszło do skandalicznej sytuacji. Jak podaje Radio Wrocław, 12-letni chłopiec z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego miał usłyszeć przy całej klasie wulgarne słowa: "Wyp*** z klasy, ty debilu". Doszło także do szarpaniny. O sprawie wie już policja, kuratorium i prokuratura.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zachowanie nauczyciela wywołało skandal w szkole w Głogowie.
- Jakie działania podjęła dyrekcja szkoły po incydencie.
- Które instytucje zaangażowały się w wyjaśnienie sprawy.
Skandal w szkole podstawowej w Głogowie
Jak informuje Radio Wrocław, do incydentu doszło w piątek podczas zajęć w Szkole Podstawowej numer 3 w Głogowie. Nauczyciel techniki miał szarpać i wyzywać ucznia. "Wyp*** z klasy, ty debilu" - takie słowa miał usłyszeć przy całej klasie 12-letni chłopiec z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. - Jest trudnym dzieckiem - przyznała matka ucznia. Podkreśla jednak, że żaden nauczyciel pracujący z dziećmi nie powinien się tak zachować.
Z relacji kobiety wynika, że nauczyciel wydał polecenie, by uczeń opuścił klasę. Kiedy dziecko nie posłuchało, nauczyciel zrzucił szóstoklasistę z krzesła i ciągnął go za rękę przez całą klasę, wyzywając go i używając wulgaryzmów - powiedziała matka 12-latka w rozmowie z Radiem Wrocław. Dyrektor placówki Ernest Kłósek zapewnia, że natychmiast podjęto odpowiednie działania. We wtorek w szkole odbyło się spotkanie w tej sprawie.
Sprawą zajęła się policja i prokuratura
- Pedagog szkolny tuż po zdarzeniu rozmawiała z czwórką uczniów z klasy. Uczniowie dokładnie potwierdzili i opisali przebieg zdarzenia. Nauczyciel podjął niewłaściwe kroki wychowawcze, zdecydowanie niewłaściwe. Chciałbym poznać jeszcze przed tym wszystkim stanowisko nauczyciela - przekazał Kłósek.
Matka 12-latka zgłosiła sprawę na policję. Dziecko skierowano na badania do szpitala. Okazało się, że ma stłuczenia na ciele. Szkoła, jak wynika z relacji kobiety, zareagowała natychmiast. O sprawie wie już zarówno kuratorium oświaty, jak i prokuratura.
- Potwierdzam, że do naszej prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 217 Kodeksu karnego oraz art. 231 - przekazał Marek Wójcik, szef Prokuratury Rejonowej w Głogowie, cytowany przez lokalny portal Myglogow.pl. Zawiadomienie złożyła nie tylko matka ucznia, ale również dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 3. Rodzice żądają zawieszenia nauczyciela w obowiązkach. Dyrekcja planuje najpierw przeprowadzić rozmowę z mężczyzną, który od piątku nie pojawił się w placówce.
Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław/Myglogow.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET