`

Skandal w Tatrach. Nie do wiary, co zrobił turysta. "Bezmyślność nie zna granic"

Maksym Daniszewski
2 min. czytania
23.09.2025 15:12
Obserwuj nas na Google

Ostatnie dni lata w polskich górach były bardzo słoneczne. Wyjątkowo atrakcyjną pogodę postanowili wykorzystać Polacy, którzy tłumnie odwiedzili Tatry. Na niektórych szlakach utworzyły się nawet kilkusetmetrowe kolejki. Niestety, nie wszyscy turyści chcieli cierpliwe czekać na przejście w odpowiedniej kolejności. 

Tatry
fot. Albin Marciniak/East News/ Tatromaniak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest pogoda w Tatrach w drugiej połowie września. 
  • W jaki sposób mężczyzna ominął kolejkę na szlaku. 
  • Co grozi za takie zachowanie. 

Niebezpieczne zachowanie turysty w Tatrach

Ostatnie dni lata w południowej Polsce były wyjątkowo słoneczne. W miniony weekend temperatury pokazały nawet 30 st. C. Tak atrakcyjne warunki sprawiły, że tysiące Polaków wybrało się do Tatr. Polskie góry cieszą się w tym roku dużą popularnością. Niejednokrotnie w sezonie wakacyjnym na szlakach tworzyły się kilkusetmetrowe kolejki. Tak też było w ostatnią niedzielę na zejściu Kobylarzowym Żlebem z Małołączniaka.

Zdjęcie ze szlaku udostępnił popularny profil na Facebooku Tatromaniak. Widać na nim siedzących na ścieżce turystów, którzy cierpliwe czekają na swoją kolej mimo wysokiej temperatury i pełnego słońca. Niestety, niektórzy postanowili zignorować kolejkę. "Dodatkową atrakcją był mężczyzna, który postanowił ominąć na bezczelnego całą kolejkę, zrzucając kamienie na ludzi poniżej. O mało nie dostał w twarz od kilku osób" - relacjonuje Tatromaniak. 

Zachowanie turysty było nie tylko nierozważne, ale także bardzo niebezpieczne. Taka próba omijania tłumu może skończyć się osunięciem kamieni i przysypaniem czekających na szlaku. "Przy tej liczbie osób próba schodzenia poza szlakiem i zrzucanie kamieni to pokaz skrajnej głupoty i mówiąc wprost - narażanie życia innych" - dodaje profil. 

Redakcja poleca

Internauci zbulwersowani sceną w polskich górach

Zachowanie turysty nie tylko zbulwersowało czekających na szlaku wspinaczy, ale także internautów. Ci nie mają dla niego litości w komentarzach. "To już się staje mało zabawne i na pewno mało bezpieczne", "Przykre jest to, że w górach jest coraz więcej bezmyślnych turystów", "Bezmyślność ludzi nie zna granic" - czytamy w komentarzach. 

Warto dodać, że za chodzenie poza szlakiem kara grzywny wynosi do 500 zł. Kiedy złamanie zasad jest rażące, może wzrosnąć nawet do 1000 zł. Wszystkie szlaki i ich granice są odpowiednio oznakowane przez Tatrzański Park Narodowy. 

Źródło: Radio ZET/ Tatromaniak 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET