Skandaliczne słowa Trumpa, rodziny poległych żołnierzy chcą przeprosin. "Cios w samo serce"
Bliscy poległych polskich żołnierzy domagają się przeprosin od prezydenta USA Donalda Trumpa. To reakcja na jego wypowiedź, w której zakwestionował wkład sojuszników z NATO, sugerując, że w Afganistanie "trzymali się z tyłu". Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość" skierowało list do amerykańskiego przywódcy oraz petycję do prezydenta Karola Nawrockiego i szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które słowa Donalda Trumpa wywołały oburzenie rodzin poległych żołnierzy.
- Dlaczego rodziny polskich żołnierzy domagają się przeprosin od prezydenta USA.
- Co powiedzieli Tusk i Nawrocki w reakcji na słowa Trumpa.
Skandaliczne słowa Trumpa. Rodziny poległych żołnierzy chcą przeprosin
Nie milkną echa kontrowersyjnej wypowiedzi Donalda Trumpa sprzed kilku dni. Prezydent USA stwierdził, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO i "nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły" sojuszników. - Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, z dala od linii frontu - dodał. Słowa te oburzyły dużą część międzynarodowej opinii publicznej.
Wśród oburzonych są m.in. rodziny polskich żołnierzy poległych na zagranicznych misjach wojskowych, zrzeszone w Stowarzyszeniu Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość". Oczekują od amerykańskiego prezydenta sprostowania słów i okazania szacunku polskim żołnierzom, a od polskich władz zdecydowanej ostrej, publicznej reakcji i krytyki jego wypowiedzi.
- To się nie godzi, to dla nas i dla naszych rodzin cios w samo serce. Nie można mówić, że oni sobie tam byli "ot tak". Nasi mężowe i ojcowie polecieli tam, na misje, bo doskonale wiedzieli, po co są w polskim wojsku. Wiedzieli, co oznacza słowo "żołnierz" i odpowiedzialność, która się z tym wiąże - mówi w rozmowie z Radiem ZET Katarzyna Mańkowska, wdowa po weteranie misji w Afganistanie i Iraku, który po powrocie do Polski odebrał sobie życie. Organizacja podkreśla bowiem, że choć wielu żołnierzy wróciło z misji, ale nie poradziło sobie psychicznie z traumą i już ich z nami nie ma. A to "ofiary, których nikt nie liczy".
Reakcja na słowa Trumpa. Co powiedzieli Tusk i Nawrocki?
Wypowiedź Trumpa spotkała się z krytyką, odnieśli się do niej polscy i zagraniczni politycy. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer powiedział, że uwagi prezydenta USA o żołnierzach NATO w Afganistanie były skandaliczne i obraźliwe. W podobnym tonie wypowiedzieli się także prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premierka Włoch Giorgia Meloni, która uznała słowa amerykańskiego przywódcy za "niedopuszczalne".
Premier Donald Tusk w reakcji na wypowiedź Trumpa przypomniał, że w 2011 r. uczestniczył w Afganistanie w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. "Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" - dodał we wpisie na X. Z kolei prezydent Karol Nawrocki, choć po dłuższym czasie także opublikował post w mediach społecznościowych oddający hołd polskim żołnierzom, to nie zdecydował się na krytykę prezydenta USA. Wprost przeciwnie, przekonywał, że Trump w swojej wypowiedzi "nie miał na myśli Polski".
W trwającej blisko 20 lat misji w Afganistanie wzięły udział wojska m.in. Polski i Wielkiej Brytanii. Zginęło ponad 3500 żołnierzy koalicji, najwięcej z nich - blisko 2500 - było Amerykanami. Armia brytyjska poniosła drugie pod względem wielkości straty – zginęło 457 wojskowych. W Afganistanie poległo też 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny.
Źródło: Radio ZET/PAP/Szymon Kastelik
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET