Skarb na miarę Złotego Pociągu? Polak "trzymał w ręku sztabkę złota"

2 min. czytania
08.09.2025 16:25
Obserwuj nas na Google

Złoty pociąg to legenda, którą poszukiwacze po latach ponownie starają się odkryć. Poszukiwacz z Poznania zajął się inną sprawą - skrytką, w której może znajdować się mnóstwo złota. Historię opisała dziennikarka Joanna Lamparska na swoim kanale na YouTube.

Poszukiwania złota w Międzyrzeczu
fot. PRZEMYSLAW GRAF/REPORTER/Hi! History - YouTube - screenshot

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co skłoniło Karola Gańczaka do poszukiwania skarbu.
  • Jakie kroki podjęto w celu odnalezienia złota w Międzyrzeczu.
  • Jakie rezultaty przyniosły poszukiwania.

Skrytka z tonami złota ukryta jest w Międzyrzeczu?

Od dekady poszukiwacze próbują ustalić, gdzie może znajdować się mityczny złoty pociąg z pozostałościami kosztowności, które ukryto pod koniec II wojny światowej. Poszukiwacz i były wicemistrz Europy w sportach motorowodnych Karol Gańczak postanowił poszukać innego skarbu z tamtego czasu w Międzyrzeczu w województwie lubuskim. Sprawą zajęła się dziennikarka Joanna Lamparska, autorka kanału "Hi! History" w serwisie YouTube.

"Od samego początku wszyscy mieli przeczucie, że nic z tej całej sprawy nie wyjdzie, ale dla reportera obserwowanie człowieka, który za wszelką cenę chce spełnić swoje marzenia - bezcenne. Były wicemistrz Europy w sportach motorowodnych od lat usiłuje odnaleźć w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym wojenny depozyt, wskazany mu przez tajemniczych Austriaków" - przekazała dziennikarka w poście na Facebooku.

Poszukiwania ukrytych skarbów

Odkrywca z Poznania w rozmowie z Lamparską przekazał, że o sprawie dowiedział się od znajomego Austriaka. - Z całej załogi skasowanej przez Niemców ocalał tylko jeden Austriak, ponieważ był w tym czasie w szpitalu. Po wojnie przygotował pewne mapki. Na tej podstawie w 2007 roku, a więc niemal 12 miesięcy po jego śmierci, jego dzieci i wnuki odkryły jedną ze skrytek. Ja ich reprezentuję - stwierdził Gańczak. - Dali mi do potrzymania taką sztabkę złota - 12,5 kilo - dodał.

Oglądaj

Były sportowiec uzyskał zgodę na wykonanie odwiertu, który wykonano w obecności starosty międzyrzeckiego. - Chciałbym w to wierzyć, że tam jest skarb, ale podchodzę do tego spokojnie. Grzechem byłoby zaniechać prac - powiedział Bogusław Zborowski. Po kilku godzinach zaniechano prac w tym miejscu. Nie znaleziono nic we wskazanej lokalizacji. Drugi odwiert również nie przyniósł rezultatów. Mimo to odkrywca nie poddaje się i zapowiedział, że nadal będzie poszukiwał złota.

Źródło: Radio ZET/Hi!History - YouTube/Wprost

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET