Skażona woda w Będzinie. Oto co może za tym stać

2 min. czytania
30.09.2025 14:10
Obserwuj nas na Google

Znamy prawdopodobną przyczynę zanieczyszczenia wody w Będzinie, przez które tysiące mieszkańców pozostawało przez weekend bez dostępu do zdatnej kranówki. Jak ustaliło Radio ZET, za pojawienie się groźnych bakterii z grupy coli w rzece Czarna Przemsza najprawdopodobniej odpowiada trwająca od miesięcy susza hydrologiczna. Niski poziom wody sprawił, że naturalne zanieczyszczenia spływające po ostatnich opadach nie mogły się rozcieńczyć. To doprowadziło najpewniej do nagłego skażenia ujęcia.

Kran
fot. NewsLubuski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie bakterie wykryto w wodzie w Będzinie.
  • Dlaczego mieszkańcy Będzina zostali bez wody.
  • Co mogło być przyczyną skażenia rzeki Czarna Przemsza.
  • Które dzielnice Będzina mają już dostęp do wody.

Tysiące mieszkańców Będzina bez kranówki: Bakterie coli w wodzie

W poniedziałek informowaliśmy, że mieszkańcy Będzina (woj. śląskie) zmagają się z brakiem dostępu do bieżącej, zdatnej do użytku wody. Przez cały miniony weekend tysiące osób nie mogły korzystać z kranówki. Wszystko przez groźne bakterie z grupy coli, które sanepid wykrył w wodzie. 

Redakcja poleca

Na szczęście po kilku dniach bez wody z kranu - jeszcze w poniedziałek - sytuacja w Będzinie zaczęła wracać do normy. Sanepid dopuścił do użytku wodę w części dzielnic. Miejscowość czerpie wodę z rzeki Czarna Przemsza, gdzie już w połowie września stwierdzono ogromny napływ zanieczyszczeń. 

Susza hydrologiczna winna skażeniu rzeki Czarna Przemsza?

We wtorek reporter Radia ZET ustalił, że za skażenie wody w Będzinie odpowiada najprawdopodobniej trwająca od miesięcy susza hydrologiczna. Wody Polskie i służby środowiskowe skontrolowały Czarną Przemszę i nie wykryły żadnych nielegalnych zrzutów zanieczyszczeń ani śladów działalności przemysłowej. 

Problem w tym, że w regionie od dłuższego czasu utrzymuje się niedobór wody. To oznacza, że po ostatnich opadach deszczu naturalne zanieczyszczenia - jak szczątki zwierząt czy odchody - mogły spłynąć do rzeki. Z uwagi na bardzo niski poziom wody, nie miały jak się rozcieńczyć, co mogło doprowadzić do nagłego skażenia i pojawienia się bakterii z grupy coli. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET