Śledztwo po śmierci 4-latka w Bydgoszczy. Najnowsze ustalenia prokuratury
Tragedia na bydgoskim Szwederowie. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 4-letniego chłopca, który wypadł z balkonu na 5. piętrze. Do dramatu doszło najpewniej w momencie, gdy opiekunowie na chwilę opuścili mieszkanie, by wnieść zakupy. Śledczy badają teraz, jak dziecko zdołało pokonać barierki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są okoliczności tragicznego wypadku 4-latka w Bydgoszczy.
- Dlaczego prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci dziecka.
- Co wiadomo o nieobecności opiekunów dziecka w chwili wypadku.
- Które szczegóły dotyczące zdarzenia są jeszcze badane przez śledczych.
Śledztwo po śmierci 4-latka w Bydgoszczy. Chłopiec wypadł z balkonu
Prokuratura w Bydgoszczy wszczęła śledztwo po tragicznej śmierci 4-letniego chłopca, który w poniedziałek w godzinach wieczornych wypadł z balkonu na 5. piętrze jednego z bloków. Dramatyczne sceny rozegrały się na os. Szwederowo.
Bezpośrednio po zdarzeniu sierż. sztab. Jakub Skrzypek z bydgoskiej policji poinformował, że dziecko spadło na balkon na 1. piętrze. - Chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie mimo udzielonej pomocy, zmarł - powiedział.
Opiekunów dziecka nie było w mieszkaniu?
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Wiadomo, że w momencie tragedii opiekunowie dziecka - czyli matka i jej partner - byli trzeźwi. - Jednak najpewniej w momencie zdarzenia nie było ich w mieszkaniu - wyjaśnia w rozmowie z Radiem ZET prok. Agnieszka Adamska-Okońska.
Wyjaśniła, że matka dziecka wyszła na zakupy. - Jej partner zszedł na dół, żeby pomóc jej wnieść torby do mieszkania. Najprawdopodobniej w tym czasie dziecko dostało się na balkon - powiedziała. Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób chłopiec pokonał barierki. Wszystkie okoliczności tego tragicznego zdarzenia będą wyjaśniać śledczy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET