`

Jest decyzja sądu ws. pijanego kierowcy, który zabił 12-latka w Borzęcinie Dużym

2 min. czytania
02.10.2024 12:25
Obserwuj nas na Google

Sąd przedłużył areszt wobec Sebastiana H., kierowcy, który pod wpływem alkoholu wjechał w dwóch chłopców w podwarszawskim Borzęcinie Dużym – dowiaduje się reporter Radia ZET Michał Makowski. Tragiczny wypadek wydarzył się w lipcu. Mężczyzna w trakcie wyprzedzania zjechał z drogi i uderzył w dzieci poruszające się chodnikiem. 12-letni Tymek zginął na miejscu.

policja
fot. ilustracyjne. NewsLubuski/East News

Wypadek w Borzęcinie Dużym. 12-letni Tymek zginął w swoje urodziny

Obaj chłopcy 5 lipca wybrali się rowerami do pobliskiego sklepu po przekąski. Tymek tego dnia obchodził 12. urodziny. Mieli zrobić zakupy i wracać do domu. W Borzęcinie Dużym wjechał w nich kierujący samochodem marki BMW Sebastian H. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu. 12-letni Tymek zginął na miejscu. Jego kolega został ciężko ranny i trafił do szpitala. Jak dowiaduje się reporter Radia ZET Michał Makowski, Sąd Okręgowy w Warszawie pozytywnie rozpatrzył wniosek prokuratora rejonowego w Pruszkowie i do 2 grudnia 2024 roku przedłużył areszt wobec podejrzanego. Prokuratura czeka jeszcze na opinie lekarskie i sądowo-psychiatryczne przed skierowaniem aktu oskarżenia wobec Sebastiana H. Przez ostatnie miesiące przesłuchano świadków zdarzenia i zabezpieczono monitoring, który częściowo zarejestrował przebieg wypadku.

– Uzyskaliśmy opinię z zakresu badań toksykologicznych, z której wynika, że we krwi podejrzanego stwierdzono obecność alkoholu w stężeniu spadającym od 1,76 promila do 1,58 promila. Nie wykazano obecności innych środków odurzających psychotropowych czy też leków – mówi Radiu ZET rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Antoni Skiba. – Mamy opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, z której wynika, że podejrzany, kierując pojazdem marki BMW poruszał się z nadmierną prędkością wynoszącą około 100 km/h, a w miejscu, gdzie doszło do zdarzenia obowiązywała dopuszczalna prędkość do 50 km/h – dodaje.

Redakcja poleca

Według śledczych bezpośrednią przyczyną tego zdarzenia jest tylko i wyłącznie działanie podejrzanego Sebastiana H. – Kierowca znajdował się w stanie nietrzeźwości, nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, poruszał się z prędkością większą od dopuszczalnej, nie zachował szczególnej ostrożności przy wykonywaniu manewru wyprzedzania oraz nieprawidłowo wykonał sam manewr – wymienia prokurator Skiba.

Sebastianowi H. grozi nawet 20 lat więzienia

Podejrzany przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokuratura nie ujawnia ich treści. Według art. 178 Kodeksu karnego Sebastianowi H. może grozić nawet do 20 lat więzienia. Najniższa kara, jaką w tej sprawie może orzec sąd, to 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET