Śmierć 15-latka na obozie harcerskim. Prokuratura zabrała głos
- Według naszych ustaleń asekuracja nie została zapewniona, nie zostały zapewnione odpowiednie warunki do przebywania w wodzie, zasady bezpieczeństwa zostały złamane, stąd te zarzuty - powiedział na konferencji rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak w sprawie zatonięcia 15-latka na jeziorze Ośno w Wielkopolsce.
- Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 15-latka nad jeziorem Ośno w Wielkopolsce
- Dowódca drużyny harcerskiej i ratownik WOPR usłyszeli zarzuty
- Podejrzani nie przyznali się do winy
Tragedia nad jeziorem Ośno w Wielkopolsce
W czwartek około godziny 1:00 w nocy nad jeziorem Ośno w miejscowości Wilcze w Wielkopolsce utonął 15-letni chłopiec. Po kilku godzinach poszukiwań strażacy wyłowili ciało. Tragedia wydarzyła się podczas obozu harcerskiego. Nastolatek zdobywał na nim nową sprawność i miał przepłynąć wpław akwen, a następnie rozpalić ognisko. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
W piątek, 25 lipca przed godziną 10:00 odbyła się konferencja prasowa w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu. - Według naszych ustaleń asekuracja nie została zapewniona, nie zostały zapewnione odpowiednie warunki do przebywania w wodzie, zasady bezpieczeństwa zostały złamane, stąd ten zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale i w tym przypadku również nieumyślnego spowodowania śmierci - przekazał dziennikarzom rzecznik prasowy jednostki prok. Łukasz Wawrzyniak.
Prokuratorskie zarzuty dla dwóch mężczyzn
21-letni dowódca drużyny harcerskiej oraz 19-letni ratownik WOPR usłyszeli zarzuty narażenia człowieka na niebezpieczeństwo oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. Za popełniony czyn mężczyznom grozi do pięciu lat więzienia. Wobec dowódcy prokurator zastosowała środki zapobiegawcze, w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego oraz zakazu kontaktowania się z osobami z obozu. Mężczyźni nie przyznali się do winy. Jeden z nich złożył obszerne wyjaśnienia.
Na konferencji padło również pytanie o doświadczenie opiekuna i ratownika. - Ja takich informacji nie mam, ale to też jest przedmiotem śledztwa, żeby ocenić kwestię zawinienia, lekkomyślności czy też niedbalstwa, właśnie w kontekście wcześniejszego doświadczenia z opieką nad małoletnimi. Jeden z nich ma 19, a drugi 21 lat, więc to są młodzi ludzie. Jest to istotny element tego śledztwa i na pewno prokurator podejmie działania procesowe, aby to zweryfikować - mówił przed kamerami prokurator Wawrzyniak.
Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej wydał komunikat w tej sprawie. "W ZHR dokładamy wszelkich starań, by nasze obozy były nie tylko wartościowe wychowawczo, ale przede wszystkim bezpieczne. Obóz został zgłoszony zgodnie z powszechnie obowiązującymi procedurami państwowymi, jak i zasadami wewnętrznymi Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej". Trwa miesięczna żałoba we wszystkich jednostkach harcerskich.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET