Śmierć 20-latki w szpitalu w Gdańsku. Prokuratura zawiesiła śledztwo
Prokuratura zawiesiła śledztwo dotyczące śmierci 20-letniej pacjentki w szpitalu Św. Wojciecha w Gdańsku. Sprawa dotyczy narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieumyślnego spowodowania śmierci.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prokuratura zawiesiła śledztwo.
- Jakie są przewidywania dotyczące opinii biegłych.
- Co wydarzyło się po zabiegu 20-latki w szpitalu.
Prokuratura zawiesza śledztwo
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa zawiesiła śledztwo w sprawie śmierci 20-latki w szpitalu Św. Wojciecha w Gdańsku. - Powodem zawieszenia postępowania przygotowawczego jest oczekiwanie na opinię zespołu biegłych lekarzy różnych specjalności, m.in. z zakresu anestezjologii i intensywnej terapii, a także z zakresu chorób wewnętrznych i innych - przekazał PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński.
Prokurator dodał, że biegli oszacowali termin wydania opinii na dziewięć miesięcy. - Dalsze czynności procesowe są uzależnione od wniosków opinii zespołu biegłych lekarzy - wyjaśnił rzecznik. Śledztwo dotyczy narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieumyślnego spowodowania śmierci.
20-latka zmarła w szpitalu
Do zdarzenia doszło 7 lutego. 20-latka została przyjęta do Szpitala Św. Wojciecha w Gdańsku w związku z planowanym zabiegiem urologicznym. Dwa dni później przeszła zabieg endoskopowy w znieczuleniu ogólnym LMA. - Początkowo stan pacjentki był dobry, jednakże szybko zaczął się pogarszać. 10 lutego 2026 r. o godzinie 1.29 w karcie wskazano na wystąpienie ciężkiej sepsy - wyjaśniał na początku śledztwa prok. Duszyński.
O godz. 18.31 kobieta w związku z pogarszającym się stanem zdrowia została przewieziona na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dorosłych - Kopernik, gdzie podejmowano próby leczenia. Ostatecznie kobieta zmarła 17 lutego po godz. 14.00. Po jej śmierci w szpitalu zostało przeprowadzone badanie sekcyjne. Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło dopiero po miesiącu, dlatego nie przeprowadzono sekcji zwłok zleconej przez prokuraturę. Śledztwo jest prowadzone w sprawie, co oznacza, że nikomu do tej pory nie przedstawiono zarzutów.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET