Śmierć na weselu w Wadowicach. Nowe informacje. „Dziwnie się zachowywał"
Tragiczny finał awantury na weselu w Wadowicach – nie żyje 38-letni mężczyzna. W poniedziałek siedmiu zatrzymanych zostanie przesłuchanych w związku ze zdarzeniem. Kluczowe mają być wyniki sekcji zwłok.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do tragedii na weselu w Wadowicach.
- Dlaczego 38-letni mężczyzna wzbudził niepokój gości weselnych.
- Co wydarzyło się po przyjeździe policji na miejsce zdarzenia.
Śmierć na weselu w Wadowicach. Nie żyje 38-letni mężczyzna
Do tragedii doszło na weselu w Wadowicach w nocy z soboty na niedzielę. Zjawił się tam 38-letni mężczyzna, mimo że nie był zaproszony. Okazało się, że to jeden z gości hotelu, w którym organizowano przyjęcie. Jego obecność zaniepokoiła pozostałych uczestników uroczystości. – Dziwnie się zachowywał, zaczepiał uczestników imprezy, chciał wynosić alkohol, był natarczywy, agresywny, nie chciał wyjść – mówiła w rozmowie z Polsatnews.pl asp. Anna Zbroja-Zagórska z zespołu prasowego małopolskiej policji.
Weselnicy próbowali wyprowadzić z sali agresora. Wybuchła awantura. Przed północą na miejscu zjawiła się policja. Funkcjonariusze założyli 38-latkowi kajdanki, ponieważ był agresywny i pobudzony. Kiedy był już obezwładniony, stracił przytomność. – Policjanci przystąpili do reanimacji, przywrócono mu funkcje życiowe i przekazano zespołowi ratownictwa medycznego, który przewiózł go do wadowickiego szpitala, gdzie niestety kilka godzin później zmarł – mówiła w rozmowie z dziennikarzami asp. sztab. Agnieszka Petek, oficer prasowy KPP w Wadowicach.
W sprawie zatrzymano już siedem osób – to mężczyźni w wieku od 29 do 44 lat. W poniedziałek zostaną przesłuchani. Policjantka w rozmowie z Polsatnews.pl podkreśliła, że kluczowe w sprawie będą wyniki sekcji zwłok 38-latka. Pozwolą one na ustalenie klasyfikacji czynu. Wstępnie przyjęto, że może to być pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
Źródło: Radio ZET/Polsatnews.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET