`

Śmierć podczas interwencji policji. Wezwanie dotyczyło „nagiego, krwawiącego mężczyzny”

2 min. czytania
31.05.2026 16:40
Obserwuj nas na Google

Prokuratura w Płocku wyjaśnia okoliczności śmierci 46-latka, do której doszło w trakcie policyjnej interwencji podjętej po zgłoszeniu o biegającym po mieście nagim, krwawiącym mężczyźnie. Po zatrzymaniu, policjanci założyli mężczyźnie kajdanki. Leżąc na chodniku, przestał oddychać. Mimo podjętej resuscytacji, zmarł.

Policja (zdj. ilustracyjne)
fot. TOMASZ KWASEK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do interwencji policji z udziałem zmarłego mężczyzny.
  • Co znaleziono w mieszkaniu zmarłego podczas oględzin.
  • Jakie nagrania zabezpieczono do śledztwa w sprawie śmierci mężczyzny.

Płock. Mężczyzna zmarł podczas interwencji policji

Do zdarzenia doszło 30 maja, w sobotę nad ranem, w okolicy jednego z przystanków autobusowych oraz marketu na osiedlu mieszkaniowym Podolszyce Południe, na peryferiach Płocka - wynika z komunikatu Komendy Miejskiej Policji. Ustalono, że zmarły to 46-letni mieszkaniec tego miasta.

Rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej Bartosz Maliszewski powiedział w niedzielę, że w związku ze śmiercią mężczyzny wykonane zostały oględziny w miejscu interwencji policji, a po ustaleniu tożsamości zmarłego, również w jego mieszkaniu.

- W obu przypadkach oględziny odbyły się z udziałem prokuratora. W mieszkaniu mężczyzny zabezpieczono pieniądze, kilkadziesiąt tysięcy złotych oraz substancje, prawdopodobnie psychoaktywne, które będą jeszcze badane - dodał Maliszewski. Podkreślił, iż zabezpieczono też nagrania z kamer nasobnych policjantów, a z miejsca ich interwencji także nagrania z monitoringu miejskiego.

- W sprawie zostanie wszczęte śledztwo. Na razie prowadzone są dalsze czynności - zaznaczył rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej. Wspomniał jednocześnie, że przyczyny śmierci 46-latka ustali sekcja zwłok, której termin zostanie wyznaczony, przy czym w jej ramach na pewno pobrane zostaną próbki do dalszych badań toksykologicznych.

Redakcja poleca

Jak dodał, prokurator Maliszewski, z dotychczasowych ustaleń wynika, że na miejscu interwencji, gdy doszło u mężczyzny do zatrzymania krążenia, policjanci podjęli działania resuscytacyjne, wezwano także na miejsce karetkę pogotowia ratunkowego - nie udało się jednak przywrócić funkcji życiowych u 46-latka.

W wydanym komunikacie Komenda Miejska Policji w Płocku poinformowała, że interwencja funkcjonariuszy związana była ze zgłoszeniem, dotyczącym „nagiego, krwawiącego mężczyzny”. Z zawiadomienia wynikało, że „mężczyzna leży na przystanku, następnie biega w okolicy marketu oraz krzyczy”. Po dotarciu na miejsce „funkcjonariusze na ulicy zastali wijącego się nagiego mężczyznę, który zachowywał się irracjonalnie”, a „po chwili stał się agresywny”.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET