Śmiertelny wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Ujawniono szokującą przeszłość dziewczyny Łukasza Ż.

2 min. czytania
24.09.2024 08:52
Obserwuj nas na Google

W nocy z 14 na 15 września w Warszawie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 37-letni mężczyzna. Podejrzany o spowodowanie wypadku Łukasz Ż. zbiegł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna porzucił swoją partnerkę Paulinę K., która również została poważnie ranna. Jak informuje "Fakt", ona także ma kryminalną przeszłość.

wypadek trasa łazienkowska
fot. East News

Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Paulina K. również miała problemy z prawem

W nocy z 14 na 15 września, z soboty na niedzielę, na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie doszło do tragicznego wypadku. Rozpędzony volkswagen arteon wjechał w tył osobowego forda, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. Na miejscu zginął 37-letni mężczyzna, natomiast jego żona oraz dwoje dzieci, 8-letnia córka i 4-letni syn, w ciężkim stanie zostali przewiezieni do szpitala.

Łukasz Ż., podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku, czeka na ekstradycję do Polski w niemieckim areszcie. Uciekł z miejsca zdarzenia, porzucając swoją ciężko ranną partnerkę, 21-letnią Paulinę K., która wciąż przebywa w szpitalu w bardzo ciężkim stanie. Ma liczne obrażenia, w tym uszkodzony rdzeń kręgowy.

Szybko wyszło na jaw, że to nie była pierwsza tego typu niebezpieczna “przejażdżka” Łukasza Ż. Mężczyzna ma bogatą kartotekę kryminalną, obejmującą m.in. przestępstwa związane z narkotykami, oszustwami i groźbami. Jednak jak się okazuje, Paulina K. także ma przeszłość kryminalną. Według informacji, do których dotarł “Fakt”, w 2022 roku wraz z matką została skazana za przemyt narkotyków, próbując przewieźć do Szwecji silne opioidy.

Redakcja poleca

"Karolina K. i Paulina K. działając razem i w porozumieniu, a także ewentualnie przy pomocy jeszcze jednej osoby, przybywając do Szwecji (promem do Ystad ze Świnoujścia), nie zgłosiły do Urzędu Celnego 48370 tabletek Tramadolu oraz 3480 tabletek zawierających Oxikodon, który jest również narkotykiem" - pisze dziennik cytując wyrok, do którego dotarł. 

Źródło: RadioZET.pl/Fakt

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET