Tajemnicza śmierć dwóch duchownych z Sosnowca. Jeden miał rany kłute

2 min. czytania
08.03.2023 09:16
Obserwuj nas na Google

Nie żyją dwaj duchowni z diecezji sosnowieckiej. O ich śmierci poinformował biskup Grzegorz Kaszak. Na ciele jednego z nich znaleziono rany kłute.

tajemnicza śmierć duchownych
fot. Shutterstock

We wtorek 7 marca w Sosnowcu znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Jak podał "Dziennik Zachodni" był to 26-letni diakon, na którego ciele widoczne były rany kłute klatki piersiowej i szyi. Martwy mężczyzna został znaleziony w okolicy domu katolickiego przy ul. Kościelnej.

- Wszystkie okoliczności zdarzenia wskazywały na to, że mogło dość do popełnienia przestępstwa zabójstwa - poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Waldemar Łubniewski. Nie potwierdził jednak, że chodzi o duchownego.

Redakcja poleca

Sosnowiec. Tragiczna śmierć dwóch duchownych

- Sekcja zwłok prawdopodobnie zostanie przeprowadzona w środę w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach. Wyniki sekcji odpowiedzą nam na pytania, jakie były okoliczności i przyczyny zgonu mężczyzny - dodał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Tego samego dnia Diecezja Sosnowiecka poinformowała o tragicznej śmierci dwóch duchownych. "Pogrążony w niewypowiedzianym smutku i głębokim żalu informuję, że dnia 7 marca 2023 r. tragicznie zmarli: ks. Robert Szulczewski i diakon Mateusz Błaut" - napisano.

"Jest zwyczajem w naszej diecezji, że za zmarłego kapłana nasi księża odprawiają Mszę św. Ponadto proszę wszystkich kapłanów, aby również odprawili Mszę św. za zmarłego naszego drogiego diakona i niech to uczynią w najbliższym czasie. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu ze względu na dobro śledztwa zakazała Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu udzielania jakichkolwiek informacji" - dodano.

- Bardzo proszę wszystkich wiernych o gorliwą modlitwę o życie wieczne dla nich - zaapelował biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak.

RadioZET.pl/ Dziennik Zachodni/ PAP/ polsatnews.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET