Spada liczba izb wytrzeźwień w Polsce. Pijani blokują miejsca na SOR-ach
W ciągu ostatnich sześciu lat liczba izb wytrzeźwień w Polsce spadła z 36 do zaledwie 27 placówek, co wywołało kryzys w służbie zdrowia i policji. Z powodu braku wyspecjalizowanych punktów, osoby pod wpływem alkoholu trafiają na Szpitalne Oddziały Ratunkowe lub do policyjnych cel, gdzie brakuje stałego nadzoru medycznego. MSWiA oraz Komenda Główna Policji apelują o systemowe zmiany, wskazując na wysokie koszty badań lekarskich oraz tragiczne przypadki zgonów osób zatrzymanych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przyczyny zmniejszania liczby izb wytrzeźwień w Polsce.
- Dlaczego nietrzeźwi trafiają na SOR-y lub posterunki policji.
- Jakie są konsekwencje skierowania osób nietrzeźwych na SOR-y.
- Co proponują MSWiA i Ministerstwo Zdrowia w sprawie izb wytrzeźwień.
Coraz mniej izb wytrzeźwień w Polsce
W Polsce jest coraz mniej izb wytrzeźwień. Jeszcze w 2019 roku było ich 36, obecnie mamy w kraju zaledwie 27 takich placówek. Wszystko przez wysokie koszty ich utrzymania. W efekcie jednak osoby nietrzeźwe trafiają na SOR-y lub posterunki policji - a te również nie mają funduszy, żeby zajmować się osobami upojonymi alkoholem.
O zmiany w tym zakresie apeluje MSWiA. Resort twierdzi, że poicja nie jest w stanie zajmować się nietrzeźwymi. Podaje przy tym, że tylko w 2024 roku do izb wytrzeźwień trafiło prawie 119 tys. osób. W 58 tys. przypadków nietrzeźwymi zajmowała się policja, która wydała w związku z tym ponad 12 milionów złotych.
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek mówi wprost: Policja nie jest w stanie zajmować się nietrzeźwymi, bo nie ma tam stałego monitoringu zdrowia. - Siedem osób w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych zmarło w minionym roku. Sześć z nich to osoby pod wpływem alkoholu - powiedział.
Pijani trafiają na SOR-y, gdzie są traktowani proiorytetowo
O trudnej sytuacji mówi też wiceszef KGP Roman Kuster. Podaje przykład Dolnego Śląska, gdzie jest tylko jedna izba wytrzeźwień, a osoby zatrute alkoholem często trzeba przewozić setki kilometrów dalej. - Proszę sobie wyobrazić transportowanie takiej osoby z Jeleniej Góry do Wrocławia - mówił.
Najczęściej jednak nietrzeźwi trafiają na SOR-y, gdzie blokują miejsca innym pacjentom. Coraz częściej są też agresywni wobec personelu. Co więcej, takie osoby są często traktowane priorytetowo i przyjmowane bez kolejki. - My musimy wykluczyć czy on jest nieprzytomny przez alkohol, czy przez to, że doznał zawału czy udaru, a alkohol jest tylko poboczny - mówi Radiu ZET lekarz i rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski.
Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że widzi problem. Odciążyć ratowników, szpitalne oddziały i policję mogłoby przywrócenie izb wytrzeźwień.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET