Spot kurortu nad Bałtykiem podzielił mieszkańców. Pokazano "najnowszy trend"
"Widzimy się w Sopocie" - tak nazywa się najnowszy spot reklamowy nadmorskiego kurortu. Film utrzymany jest w konwencji kina sensacyjnego i robi wrażenie rozmachem. Nie wszyscy jednak docenili odważną koncepcję spotu.
- Nowy spot reklamowy "Widzimy się w Sopocie" zachęca biznesmenów do odkrywania uroków kurortu przez połączenie spotkań biznesowych z wypoczynkiem i relaksem
- Kampania promocyjna Sopotu skupia się na trendzie "workation", zapraszając polskich i zagranicznych przedsiębiorców do skorzystania z wczasów w mieście
- Dynamiczny film promocyjny Sopotu, przypominający klimaty znane z filmów o Jamesie Bondzie, stał się wśród mieszkańców przedmiotem gorących dyskusji na temat sposobu przedstawienia miasta
Nowy spot reklamowy zachęca biznesmenów do odpoczynku w Sopocie
Najnowszy spot reklamowy promujący Sopot mógł zaskoczyć jego mieszkańców. Film utrzymany jest w klimacie kina sensacyjnego i przedstawia historie kilku zagranicznych przedsiębiorców odwiedzających nadmorski kurort. Tajemniczy obcokrajowcy korzystają z uroków życia w Sopocie - żeglują na Bałtyku, jedzą w restauracjach przy Monciaku czy słuchają koncertów w Operze Leśnej. Ich losy ostatecznie splatają się na kultowym molo. Wszystko opatrzone jest dynamiczną narracją i muzyką rodem z filmów o Jamesie Bondzie.
Spot jest częścią większej akcji promocyjnej "Widzimy się w Sopocie", za którą odpowiada Sopocka Organizacja Turystyczna. Kampania jest skierowana przede wszystkim do turystów biznesowych, którzy byliby zainteresowani zainwestowaniem w miasto i region, ale także wypoczynkiem. - Bez kompleksów podchodzimy do promocji potencjału biznesowego Sopotu. Kurort gościł głowy państw, ambasadorów, uczestników międzynarodowych konferencji, przedsiębiorców. Wiemy, jak fantastyczne i niestandardowe wydarzenia można zrealizować w sopockich przestrzeniach. Ale nie samą pracą człowiek żyje – nowy film pokazuje, jak w naszym mieście można połączyć obowiązki służbowe z chwilą wytchnienia, spacerem po plaży, wizytą w teatrze czy galerii sztuki - podkreśla Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu.
W filmie pokazano nowy trend turystyczny
Spot ma także na celu promocję nowego trendu turystycznego polegającego na połączeniu wyjazdu biznesowego z wakacjami, czyli tzw. workation. - Film pokazuje najnowszy trend w turystyce polegający na wydłużaniu pobytu biznesowego o dzień lub dwa, aby móc realizować w tym czasie własne pasje czy sportowe hobby. Mam nadzieję, że taka kombinacja biznesu z wypoczynkiem zachęci polskich i zagranicznych gości do przyjazdu do Sopotu, szczególnie poza ścisłym sezonem turystycznym - dodaje prezydentka Sopotu.
Nowy spot podzielił mieszkańców Sopotu. Jedni są zachwyceni tym, w jak oryginalny sposób zostało pokazane miasto. "Fantastyczny materiał, świetnie dobrani aktorzy, a montaż jak w najlepszym kinie akcji! Od razu chce się przyjechać do Sopotu", "Teraz trzeba tylko nakręcić resztę filmu. Zapowiada się dobrze". Inni zwrócili uwagę, że materiał w wybiórczy sposób pokazuje rzeczywistość życia w Sopocie. "Pokażcie te pobazgrane kamienice, których jest coraz więcej, brudny dworzec i bezdomnych, którzy piją na ławeczkach". "Jak film gangsterski albo o przekrętach. Akurat pasuje do Sopotu" - czytamy w komentarzach pod filmem.
Źródło: Radio ZET/ Sopocka Organizacja Turystyczna
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET