Sprawa senatora Tomasza Lenza. Jest kara dla szpitala w Aleksandrowie Kujawskim
NFZ nakłada surową karę na szpital w Aleksandrowie Kujawskim po skandalu z udziałem krewnego senatora Tomasza Lenza. Placówka musi zapłacić 134 tysiące złotych za przeprowadzenie zabiegu poza systemem i pozostawienie oddziałów bez należytej opieki. Senator odpiera zarzuty i zapowiada zawiadomienie do prokuratury przeciwko dyrektorowi szpitala.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego szpital w Aleksandrowie Kujawskim został ukarany.
- Jakie nieprawidłowości ujawniono podczas kontroli szpitala.
- Co było przyczyną przyjęcia krewnego senatora poza kolejką.
- Które oddziały szpitala nie zapewniły należytej opieki lekarskiej.
Sprawa krewnego senatora Lenza. Szpital ukarany
Szpital w Aleksandrowie Kujawskim ukarany - na placówkę nałożona została kara w wysokości 134 tys. zł. O karze nałożonej na szpital jako pierwsza poinformowała Wirtualna Polska. To pokłosie sprawy związanej z senatorem Tomaszem Lenzem, którego krewny został przyjęty w szpitalu poza kolejką.
W odpowiedzi Narodowego Funduszu Zdrowia na pytania Radia ZET czytamy, że przeprowadzona w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim kontrola „zakończyła się negatywną oceną placówki". Wcześniej szpital w oficjalnym komunikacie przyznał, że przeprowadził zabieg poza kolejką i procedurami. Senator Lenz sprawy nie chce komentować. W rozmowie z reporterem Radia ZET przyznaje jednak, że kontrola NFZ dotyczy funkcjonować samego szpitala.
Szpital nie zapewnił należytej opieki innym chorym
W trakcie kontroli ujawniono, że szpital „nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w dniu 15.03.2026 r. przez udzielenie w trakcie dyżuru lekarskiego przez jedynych lekarzy będących na dyżurach w ww. oddziałach, świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych".
Krewny senatora KO nie musiał przechodzić typowej dla każdego pacjenta ścieżki. Ominął izbę przyjęć, nie czekał też w kolejce, formalnie nie został przyjęty na oddział. Figurował więc jako anonimowy pacjent . Placówka ma teraz 14 dni na odwołanie się od wyników kontroli. Osobną przeprowadzi też Naczelna Izba Lekarska.
Lenz wydał oświadczenie. Sprawa trafi do prokuratury
Przypomnijmy, że senator Tomasz Lenz zaprzeczał jakimkolwiek naruszeniom. W wydanym świadczeniu zapewniał, że posiada pełną dokumentację medyczną, którą przekazał do NFZ. Co więcej, zapowiadał też, że sprawę będzie chciał skierować do prokuratury.
- Dokumentację z zabiegu 13-letniego dziecka posiadają rodzice i z tego, co już wiadomo, kontrolerzy NFZ oraz Izba Lekarska w Toruniu. Natomiast dyrektor szpitala rozpowszechnia w mediach informacje, jakoby jej nie posiadał. W związku z tym, kierujemy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim - powiedział senator Lenz w oświadczeniu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET