Zabieg bez kolejki dla rodziny senatora KO? Szef MSWiA zapowiada kontrolę
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział kontrolę w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim, gdzie miało dojść do wykonania zabiegu dla osoby z najbliższej rodziny senatora KO Tomasza Lenza poza kolejnością, z przekroczeniem wymaganych procedur. Kierwiński zaznaczył jednak, że jego zdaniem w zarzutach wobec Lenza pojawia się wiele nieprawdziwych informacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nieprawidłowości wykryto przy zabiegu w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim.
- Dlaczego zabieg miał być wykonany poza standardową procedurą.
- Co zawiera oświadczenie senatora Tomasza Lenza w tej sprawie.
Afera w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim. Jest reakcja MSWiA
Szef MSWiA Marcin Kierwiński odniósł się do nieprawidłowości przy organizacji w połowie marca zabiegu medycznego, który miał zostać wykonany dla osoby z najbliższej rodziny senatora KO Tomasza Lenza. Jak dowiedzieli się dziennikarze Wirtualnej Polski, zabieg miał się odbyć poza standardową procedurą, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej, a także bez kolejki.
Polityk KO przekazał, że w tej sprawie wszczęto kontrolę, po której będzie wiadomo, kto w tej sprawie mówi prawdę. - Budzi to mój niepokój, ale czekam na wyniki kontroli. Natomiast chcę jedną rzecz bardzo jasno powiedzieć. Wiele z tych informacji jest, z tego co wiem, nieprawdziwych - mówił w studiu Polsat News.
Kierwiński dodał, że pacjent ma pełną dokumentacje medyczną. - Nie chcę tego dzisiaj omawiać, ale to też jest kwestia pewnego konfliktu personalnego, który w tamtej miejscowości się rozgrywa, ale takie kwestie, jest dokumentacja, albo nie ma dokumentacji, są bardzo proste do sprawdzenia. Zaraz po kontroli będziemy mieli wszystko czarno na białym. Będziemy wiedzieli, kto w tej sprawie mówi prawdę - zaznaczył.
W Powiatowym Szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim, w związku z rzekomym przeprowadzeniu poza standardowymi procedurami i bez sporządzenia dokumentacji zabiegu u członka rodziny senatora KO Tomasza Lenza, trwa kontrola NFZ. Rzecznik Praw Pacjenta zwrócił się o wyjaśnienie do kierownictwa placówki.
Senator KO się tłumaczy
Wskazywany w artykule WP senator KO wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym przekonuje, że wszystkie procedury zostały dotrzymane.
„W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi. Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego” - napisał w oświadczeniu przekazanym mediom.
Jak dodał, „nieprawdziwe są również twierdzenia o braku dokumentacji czy braku zgody na zabieg”. „Dokumentacja została sporządzona, a mój syn opuścił szpital tego samego dnia po godzinie 18.00, po zakończeniu koniecznej obserwacji i za zgodą lekarzy. Szczególnie bulwersujące jest wykorzystywanie zdrowia małoletniego dziecka do budowania sensacyjnej narracji medialnej opartej na anonimowych relacjach i insynuacjach” - przekazał senator Lenz.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET