Jedno auto za drugim lądowało w rowie. W środku było troje dzieci
Dwa samochody wypadły z drogi w miejscowości Zabiele (woj. lubelskie) w gminie Stoczek Łukowski. Nie żyje 67-letni kierowca land rovera, który rozbił pojazd na stojącym już w rowie seacie. Wcześniej wjechała do niego 40-latka, wioząc troje swoich dzieci.
Tragiczny wypadek wydarzył się we wtorek na drodze w powiecie łukowskim. W miejscowości Zabiele o poranku z jezdni wypadł seat prowadzony przez 40-latkę z gminy Stoczek Łukowski. Kobieta wiozła w aucie troje dzieci.
Policjant przekazał też, że kobieta i jadące z nią dzieci nie doznały obrażeń ciała. Po wypadku zabrano ich z miejsca zdarzenia, jednak niedługo potem doszło do tragedii.
Stoczek Łukowski. Tragiczny wypadek, dwa auta w rowie
"Po kilku minutach jadący tą samą drogą land roverem 67-latek, prawdopodobnie wpadł w poślizg i po zjechaniu z jezdni uderzył w drzewo i dachował, upadając na stojącego w rowie seata. Niestety w wyniku poniesionych obrażeń mężczyzna zmarł w szpitalu" – przekazał w komunikacie asp. Szt. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. Ranna w wypadku została jego 67-letnia żona.
Mundurowi przypominają, że zimowa aura na drogach w listopadzie wymaga od kierowców wzmożonej uwagi i ostrożności. "Przy takich warunkach koła szybko tracą przyczepność. Wykonywanie wszelkich manewrów w taką pogodę - wyprzedzania, wymijania, wchodzenia w zakręt - może skończyć się tragicznie. Starajmy się przewidywać zagrożenia. […] Sytuacja na drodze bywa dynamiczna i mogą wystąpić okoliczności, w których konieczna jest szybka reakcja. Wówczas nadmierna prędkość może być jednym z czynników mających wpływ na utratę kontroli nad pojazdem, co może doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych" – podsumował Marcin Jóźwik.
Źródło: Radio ZET/KPP Łuków
- Tajemnicza śmierć 36-latka. Zwłoki leżały w zaparkowanym samochodzie
- Nie żyją trzy osoby, w tym dziecko. Tragedia na drodze krajowej
- Morderstwo w Puszczykowie, 11-latek wszystko widział? Prokuratura wyjaśnia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET