"Stop imigracji!". Tyle osób zatrzymano na marszach Konfederacji, policja podała dane
110 zgromadzeń, które zabezpieczało ponad 4200 policjantów odbyło się w sobotę na terenie całego kraju. Pomimo kilku incydentów, zgromadzenia przebiegły bez poważniejszych zakłóceń - poinformowała policja. Zatrzymano 7 osób, odnotowano też 117 wykroczeń.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jakich miastach odbyły się pikiety organizowane przez Konfederację.
- Dlaczego zatrzymano 7 osób podczas demonstracji.
- Co policja podkreśliła na temat przebiegu zgromadzeń.
Tyle osób zatrzymano na marszach Konfederacji, policja podała dane
W sobotę w 80 miastach - m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Białymstoku i Lublinie - o godz. 12 odbyły się pikiety i demonstracje, zorganizowane przez Konfederację, pod hasłem "Stop imigracji!". W wielu miastach odbyły się również kontrmanifestacje organizowane przez środowiska lewicowe.
Jak poinformowano w opublikowanym w mediach społecznościowych komunikacie policji, w sobotę w sumie na terenie całego kraju odbyło się łącznie 110 zgromadzeń, do działań skierowano ponad 4200 policjantów.
W sumie odnotowano 12 zdarzeń, "które będą podlegały ocenie pod kątem wyczerpania znamion przestępstw", 117 wykroczeń, a także kilka incydentów zarejestrowanych na portalach społecznościowych, które aktualnie są analizowane. Zatrzymano także 7 osób, m.in. za przestępstwa narkotykowe, naruszenia przepisów prawa lotniczego czy zakłócanie porządku publicznego.
"Zrobiliśmy wszystko, by ten dzień przebiegł spokojnie i aby każdy mógł skorzystać ze swojego konstytucyjnego prawa do wyrażania poglądów" - podkreślono w komunikacie policji, dodając, że "pomimo kilku incydentów, zgromadzenia przebiegły bezpiecznie i bez poważniejszych zakłóceń". Stróżom prawa za sobotnie działania oraz "zaangażowanie i profesjonalizm" podziękował również minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET