`

Strzelanina w Straszynie. Rodzina ofiary przerywa milczenie

2 min. czytania
14.12.2022 10:53
Obserwuj nas na Google

Rodzina mężczyzny, który został zastrzelony podczas policyjnej interwencji w Straszynie pod Gdańskiem, przerywa milczenie. Redakcja Radia ZET otrzymała oświadczenie autorstwa bliskich 24-latka. 

Taśma policyjna
fot. PIOTR JEDZURA/REPORTER

Strzelanina w Straszynie wydarzyła się 29 listopada. Podczas przeszukania - według relacji policji - młody mężczyzna miał zacząć strzelać do policjanta z broni automatycznej, a następnie drugi funkcjonariusz CBŚP, odpierając ten atak, użył broni, śmiertelnie raniąc 24-latka. Policjant został ranny w rękę i trafił do szpitala, ale w niedługim czasie został z niego wypisany.

Oświadczenie rodziny 24-latka kładzie nowe światło na sam powód przeszukania domu w Straszynie pod Gdańskiem. Centralne Biuro Śledcze Policji łączyło je ze zmasowaną akcją na terenie całego kraju, która była związana z handlem bronią. - Podkreślamy, że nigdy nie mieliśmy powiązań ze światkiem przestępczym, nikt z naszej rodziny nie był do tej pory karany, a w naszej rodzinie dwie osoby posiadają ważne pozwolenie na broń - pisze w oświadczeniu rodzina zmarłego. Dodają, że wyrażają głębokie ubolewanie "w związku z pojawieniem się nieprawdziwych informacji dotyczących przebiegu interwencji policji w naszym domu, w wyniku której śmierć poniósł nasz syn".

Redakcja poleca

Strzelanina w Straszynie. Rodzina ofiary zabiera głos

CBŚP, podsumowując przeprowadzoną tego dnia na terenie całej Polski akcję, informowało o przejęciu 146 jednostek broni palnej i ponad 2 tysięcy sztuk amunicji. Policja poinformowała, że zatrzymanym w tej sprawie osobom prokurator przedstawił zarzuty dotyczące posiadania broni palnej i amunicji bez wymaganego pozwolenia. Ale, jak ustaliło Radio ZET (i potwierdziła to Prokuratura Krajowa), brat zastrzelonego 24-latka usłyszał zupełnie inny, znacznie lżejszy zarzut. Dotyczył on jedynie udostępnienia broni osobie nieuprawnionej.

Prowadzone w tej sprawie śledztwo ma wykazać, co dokładnie wydarzyło się w domu w Straszynie. Jak ustaliło nieoficjalnie Radio ZET, w momencie oddania pierwszego strzału w pomieszczeniu znajdowali się tylko 24-latek i dokonujący przeszukania policjant. Dopiero potem wszedł tam drugi funkcjonariusz, który oddał strzał w stronę mężczyzny.

Sprawą strzelaniny podczas policyjnej interwencji na początku zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. W ubiegłym tygodniu złożyła jednak wniosek o wyłączenie jej z tej sprawy, w wyniku czego śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy. Co do wewnętrznego postępowania dotyczącego zachowania policjanta, Komenda Główna Policji nie udziela opinii publicznej żadnych informacji.

Poniżej treść oświadczenia:

Chcemy wyrazić głębokie ubolewanie w związku z pojawieniem się nieprawdziwych informacji dotyczących przebiegu interwencji policji w naszym domu w dniu 29 listopada 2022 r., w wyniku której śmierć poniósł nasz syn. Sprawa ta jest w tej chwili przedmiotem śledztwa prokuratorskiego mającego wyjaśnić tragiczne wydarzenia tamtego dnia. Podkreślamy, że nigdy nie mieliśmy powiązań ze światkiem przestępczym, nikt z naszej rodziny nie był do tej pory karany, a w naszej rodzinie 2 osoby posiadają ważne pozwolenie na broń. Prosimy o niepowielanie niepotwierdzonych i krzywdzących dla naszej rodziny informacji na ten temat do czasu zakończenia postępowania.

RadioZET.pl/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET