11-latek jechał na hulajnodze, nie żyje. Śledczy nie mają wątpliwości
Nowe ustalenia po śmiertelnym wypadku z udziałem 11-latka. Śledczy wskazują, że odpowiedzialność za tragedię może ponosić kierowca kombajnu, który według prokuratury nie powinien poruszać się pojazdem w takim stanie po drodze.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności wypadku, w którym zginął 11-latek.
- Które przepisy złamał kierujący kombajnem, prowadząc go drogą.
- Dlaczego kierowca kombajnu ponosi winę za wypadek.
- Co grozi kierowcy kombajnu za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
11-latek zginął w zderzeniu z kombajnem. Kierujący usłyszy zarzuty
Prokuratura wyjaśnia dokładne okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło w poniedziałek w miejscowości Sypień w woj. łódzkim. Zginął tam 11-letni chłopiec - dziecko jechało na hulajnodze elektrycznej i zderzyło się z kombajnem rolniczym.
Wiadomo, że kombajn prowadził 48-letni mężczyna. Został już zatrzymany, a we wtorek prokuratura planuje jego przesłuchanie. - Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego, na podstawie których ustalono, że to kierujący kombajnem ponosi winę za wypadek - powiedział prok. Paweł Jasiak z łódzkiej Prokuratury Okręgowej.
- Nie powinien się bowiem poruszać tą drogą, a dodatkowo miał nieprawidłowo, tzn. ze złej strony, rozłożone urządzenia - wyjaśnił prokurator. Jeszcze we wtorek mężczyzna ma usłyszeć zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że z przodu kombajnu zamontowany był tzw. heder, czyli urządzenie służące do ścinania roślin. Taka jazda jest nielegalna - w trakcie poruszania się po drogach, heder powinien być zdjęty.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET