`

"Sytuacja jest poważna". Tusk reaguje po rozmowie Trump-Putin

2 min. czytania
13.02.2025 14:57
Obserwuj nas na Google

Sytuacja międzynarodowa jest na tyle poważna, że nie możemy sobie pozwolić na kłótnie w kraju w sprawie naszego bezpieczeństwa - podkreślił premier Donald Tusk. Wezwał "wszystkie siły polityczne i liderów" do zawieszenia sporów na temat wojny i pokoju w Ukrainie oraz do jedności wobec zagrożeń ze Wschodu. Wpis w mediach społecznościowych ukazał się dzień po telefonicznej rozmowie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem.

Tusk
fot. PAP
  • Sytuacja międzynarodowa jest na tyle poważna, że nie możemy sobie pozwolić na kłótnie w kraju w sprawie naszego bezpieczeństwa - podkreślił premier Donald Tusk
  • Wezwał "wszystkie siły polityczne i liderów" do zawieszenia sporów na temat wojny i pokoju w Ukrainie oraz do jedności wobec zagrożeń ze Wschodu
  • Wpis w mediach społecznościowych ukazał się dzień po telefonicznej rozmowie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem

Donald Tusk publikuje wpis. "Sytuacja międzynarodowa jest poważna"

"Sytuacja międzynarodowa jest na tyle poważna, że nie możemy sobie pozwolić na kłótnie w kraju w sprawie naszego bezpieczeństwa. Wzywam wszystkie siły polityczne i liderów do zawieszenia sporów na temat wojny i pokoju w Ukrainie i jedności wobec zagrożeń ze Wschodu. Polska, Europa i cały Zachód potrzebują dziś pełnej współpracy i solidarności" - podkreślił w czwartek premier Donald Tusk we wpisie na platformie X.

Wpis Tuska pojawił się w mediach społecznościowych dzień po tym, jak prezydent USA Donald Trump rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem oraz prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Amerykański przywódca zapowiedział później natychmiastowe rozpoczęcie rozmów w sprawie rozejmu w Ukrainie. Jak przekonywał, Putin, podobnie jak Zełenski, "chce zawrzeć pokój".

Redakcja poleca

Ze strony wielu polityków europejskich oraz przedstawicieli międzynarodowych instytucji wybrzmiewa obawa dotycząca możliwości zawarcia porozumienia na temat Ukrainy za plecami tego kraju. Odpowiadając na zarzuty w tej sprawie, szef Pentagonu Pete Hegseth zapewniał w czwartek, że "nie ma mowy o zdradzie Ukrainy".

Jednocześnie sam Hegseth wcześniej - powtarzając częściowo wypowiedzi samego Trumpa - za "nierealny" uznał powrót Ukrainy do granic sprzed 2014 roku (a więc sprzed rosyjskiej inwazji na Półwysep Krymski). Jako również "nierealistyczny" określił natomiast scenariusz z akcesją naszych wschodnich sąsiadów do NATO.

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET