Szalenie trudna akcja po pożarze w Gdańsku. "Pogorzelisko czuć w powietrzu"
Zakończyła się trudna walka z ogniem w gdańskiej hali Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w dzielnicy Przeróbka. Gaszenie pożaru trwało niemal 12 godzin. Na miejscu wciąż jest 20 zastępów strażaków. Sytuację relacjonuje reporter Radia ZET Maciej Bąk.
- Strażacy zakończyli trudną akcję gaśniczą w hali ZNTK w Gdańsku. Walka z żywiołem trwała niemal 12 godzin
- - Można powiedzieć, że dzisiaj cisza i spokój. Na miejscu jeszcze ciągle około 20 zastępów - powiedział kpt. Jakub Friedenberger
- Straty sięgają setek tysięcy złotych. W sieci założono już zrzutki dla poszkodowanych
Pożar w ZNTK w Gdańsku. "Pogorzelisko czuć w powietrzu"
W Gdańsku wciąż trwa dogaszenie wielkiego pożaru, który wybuchł w środę w hali Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w dzielnicy Przeróbka. Sytuację relacjonuje reporter Radia ZET Maciej Bąk. Jak przekazał, w obiekcie, który w znacznej części doszczętnie spłonął działało wiele biznesów, pracowały tam dziesiątki osób.
- Nie ma już tego przerażającego słupa dymu, który górował wczoraj nad Gdańskiem. Pogorzelisko czuć jednak w powietrzu, dlatego strażacy wciąż proszą o trzymanie się od hali na dystans, bo pogorzelisko może wciąż kryć płonące przedmioty, takie jak baterie od rowerów elektrycznych, czy części samochodwe - przekazał Maciej Bąk.
Kpt. Jakub Friedenberger przekazał z kolei, że po nocy sytuacja jest spokojna. - Można powiedzieć, że dzisiaj cisza i spokój. Na miejscu jeszcze ciągle około 20 zastępów. Przed nami teraz żmudna, ciężka i długa praca. Przerzucenie każdego metra kwadratowego powierzchni - mówił.
Spłonęła hala ZNTK. Ogromne straty materialne
Na szczęście wszyscy, którzy w momencie pojawienia się ognia byli w budynku, zdążyli się ewakuować. Nie ma więc osób poszkodowanych. Straty materialne są jednak ogromne. Spłonęły dwie trzecie ZNTK. - Ogień strawił m.in. wart setki tysięcy złotych sprzęt muzyczny i estradowy. W sieci już założono zrzutki dla poszkodowanych właścicieli - informuje Maciej Bąk.
Reporter Radia ZET rozmawiał też z właścicielem samochodu, który stał w warsztacie mieszczącym się w zakładach. - Auto miało trzy lata. No szkoda. Teraz już nic nie zrobię - mówił mężczyzna. - Spalił się też wóz transmisyjny gdańskiej redakcji TVN24, dwa food trucki, a także znaczna część floty rowerów miejskich Mewo - podaje Maciej Bąk.
Akcja gaśnicza trwała niemal 12 godzin
Akcja gaśnicza w ZNTK trwała niemal 12 godzin. Była przy tym szalenie trudna. - Bardzo wysoka temperatura, duże zadymienie, gazy, które są trujące, praca w aparatach ochrony układu oddechowego, wielogodzinna praca, więc to jest naprawdę, naprawdę ekstremalny wysiłek - mówił jeden ze strażaków, który brał udział w akcji.
Źródło: RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET