`

Szef MON ujawnia plany Polski wobec Ukrainy. "Fatalistyczny scenariusz"

2 min. czytania
18.02.2025 22:47
Obserwuj nas na Google

- Polska nie wyśle swoich żołnierzy na Ukrainę. Żadne państwo graniczące z Rosją nie powinno uczestniczyć w misji pokojowej w Ukrainie, ponieważ grozi to różnego rodzaju prowokacjami - powiedział we wtorek minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON zapewnił, że Rosja nie zażąda wycofania wojsk ze wschodniej flanki NATO. - Takiego scenariusza nie brałbym pod uwagę - dodał Kosiniak-Kamysz.

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w Warszawie, 17 lutego 2025 r.
fot. Filip Naumienko/REPORTER
  • Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Polsat News stanowczo odrzucił możliwość wysłania polskich wojsk na Ukrainę
  • -  Żadne państwo graniczące z Rosją nie powinno uczestniczyć w ewentualnej misji stabilizacyjnej w Ukrainie, ponieważ grozi to różnego rodzaju prowokacjami - powiedział szef MON
  • Jednocześnie odrzucił możliwość wycofania wojsk ze wschodniej flanki NATO

Polscy żołnierze w Ukrainie? Stanowcza decyzja szefa MON

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz we wtorek w rozmowie z Polsat News był pytany o to, czy Polska planuje wysyłać swoich żołnierzy na Ukrainę, by stacjonowali tam jako część międzynarodowego kontyngentu pokojowego.

Szef MON podkreślił, że "dziś nie ma koalicji jakichkolwiek państw, które planują wysłanie wojsk na Ukrainę". - Polska na pewno nie wysyła i nie będzie wysyłać wojsk na Ukrainę - zadeklarował Kosiniak-Kamysz. Argumentował, że przed polską armią stoją inne wyzwania. Wymienił m.in. rolę Polski jako centrum logistycznego, przez które przechodzi międzynarodowe wsparcie wysyłane Ukrainie, a także trwającą misję zabezpieczania granicy z Białorusią, w której bierze obecnie udział ok. 6 tys. żołnierzy.

Redakcja poleca

- Musimy zabezpieczać wschodnią flankę NATO. Cały czas jest ryzyko ataków hybrydowych i do takich ataków dochodzi - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak ocenił, żadne państwo, które graniczy z Rosją, nie powinno uczestniczyć w ewentualnej misji stabilizacyjnej w Ukrainie, ponieważ "to grozi różnego rodzaju prowokacjami".

Kosiniak-Kamysz o rozmowach Rosja-USA ws. Ukrainy

Polityk odniósł się też do rozpoczętych we wtorek negocjacji amerykańsko-rosyjskich ws. Ukrainy w Arabii Saudyjskiej. - Na pewno przyspieszył proces pokojowy, to jest pierwszy efekt, który nastąpił. My jesteśmy zainteresowani, żeby ten pokój był sprawiedliwy. (...) Ten proces jeszcze kilkukrotnie może zmienić bieg. Efekt powinien być jeden - pozytywny dla krajów zachodnich, na czele z prezydentem Trumpem - stwierdził szef MON.

Redakcja poleca

Pytany o scenariusz, w którym Rosja wymogłaby na USA ustępstwa w postaci całkowitego wycofania wojsk USA i NATO ze wschodniej flanki Sojuszu Kosiniak-Kamysz stwierdził, że to scenariusz "fatalistyczny który się nie spełni". - Takiego scenariusza nie brałbym pod uwagę. Uważam, że prezydent Trump, sojusz polsko-amerykański i zaufanie Amerykanów do Polaków jest silniejsze niż jakiekolwiek rozmowy z Rosją - powiedział szef MON.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET