`

Wojska NATO w Ukrainie? Padła deklaracja. "Nie mówię tego lekko"

2 min. czytania
17.02.2025 07:44
Obserwuj nas na Google

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oświadczył w rozmowie do poniedziałkowego wydania dziennika "Daily Telegraph", że jest "gotowy i chętny" do wysłania brytyjskich wojsk do Ukrainy, aby pomóc zagwarantować jej bezpieczeństwo w ramach porozumienia pokojowego.

Starmer
fot. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, Adam Burakowski/East News, GERARD/REPORTER
  • Keir Starmer oświadczył, że jest "gotowy i chętny" do wysłania brytyjskich wojsk do Ukrainy
  • Zdaniem premiera Wielkiej Brytanii miałoby to pomóc zagwarantować Ukrainie bezpieczeństwo w ramach porozumienia pokojowego
  • - Nie mówię tego lekko. Bardzo głęboko odczuwam odpowiedzialność, która wiąże się z potencjalnym narażeniem brytyjskich żołnierzy i żołnierek na niebezpieczeństwo - dodał 

Wojska NATO w Ukrainie? Premier Wielkiej Brytanii zabrał głos

Premier Wielkiej Brytanii przed nadzwyczajnym szczytem w Paryżu stwierdził, że zapewnienie trwałego pokoju w Ukrainie jest "niezbędne, jeśli chcemy powstrzymać Władimira Putina przed dalszą agresją w przyszłości". - Wielka Brytania jest gotowa przyczynić się do gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, wysyłając własne wojska na miejsce, jeśli będzie to konieczne - stwierdził Keir Starmer.

- Nie mówię tego lekko. Bardzo głęboko odczuwam odpowiedzialność, która wiąże się z potencjalnym narażeniem brytyjskich żołnierzy i żołnierek na niebezpieczeństwo - dodał  Starmer. Potwierdził również, że droga Ukrainy do członkostwa w NATO jest "nieodwracalna", a kraje europejskie "muszą zwiększyć wydatki na obronę i odegrać większą rolę" w ramach sojuszu.

Redakcja poleca

Polityk jest przekonany, że "pokój nie może przyjść za wszelką cenę" i "Ukraina musi zasiąść do stołu w tych negocjacjach, ponieważ cokolwiek innego oznaczałoby zaakceptowanie stanowiska Putina, że Ukraina nie jest prawdziwym narodem". "Daily Telegraph" w swoim artykule tłumaczy zaś, że wojska brytyjskie mogłyby zostać rozmieszczone obok żołnierzy z innych krajów europejskich "wzdłuż granicy między terytorium kontrolowanym przez Ukrainę a terytorium kontrolowanym przez Rosję".

Oświadczenie premiera nastąpiło po tym, jak były szef armii w latach 2006-09, Lord Dannatt, powiedział BBC, że wojsko brytyjskie jest "tak wyczerpane", że nie będzie mogło prowadzić żadnej przyszłej misji pokojowej w Ukrainie. Zdaniem Dannatta do tego typu operacji potrzebnych będzie do 100 tys. żołnierzy, w tym około 40 tys. z Wielkiej Brytanii, a jak zaznaczył "my po prostu nie dysponujemy taką liczbą".

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET