`

Szefowa MEN zapowiada działania. Chodzi o nieobowiązkowe prace domowe

3 min. czytania
28.03.2025 18:24
Obserwuj nas na Google

Ministra edukacji Barbara Nowacka zapowiada, że będzie ewaluacja tego, w jaki sposób działa nieobowiązkowość prac domowych i jaki przynosi efekt edukacyjny. - Będziemy współpracować z nauczycielami, by mieli poczucie, że prace domowe nadal mogą być zadawane - wyjaśniła. Szefowa MEN zaznaczyła, że dzieci mają prawo do czasu wolnego i odpoczynku.

nowacka
fot. KFP /REPORTER
  • Będzie ewaluacja nieobowiązkowych prac domowych - zapowiada Barbara Nowacka
  • MEN chce sprawdzić, jakie efekty przyniosło wprowadzenie nieobowiązkowości prac domowych
  • Szefowa resortu edukacji uważa, że to, w jaki sposób nauczyciele pracują, "to jest kawałek autonomii zawodu nauczyciela"

Prace domowe. Szefowa MEN zapowiada ewaluację

Barbara Nowacka powiedziała w piątek, że prace domowe stały się nieobowiązkowe i nie są oceniane, "natomiast prace domowe są i są zadawane". W rozmowie z dziennikarzami zaznaczyła jednocześnie, że to, w jaki sposób nauczyciele pracują, "to jest kawałek autonomii zawodu nauczyciela". - Mam świadomość, że danie im autonomii i wypracowania dobrych metod jest podstawą - powiedziała Nowacka.

- Mamy poczucie, że jeszcze więcej pracy, również ze strony ministerstwa, będzie wymagało przekazanie wszystkim nauczycielom tego, jak ten mechanizm można wykorzystywać, by dobrze egzekwować wiedzę - dodała. Zapowiedziała też ewaluację tego, "w jaki sposób nieobowiązkowość działa, jaki przynosi efekt edukacyjny, jak wpływa na dobrostan dzieci".

Redakcja poleca

"Praca domowe nadal mogą być zadawane"

- Będziemy też współpracować z nauczycielami, by mieli poczucie, że to, że prace domowe nie są obowiązkowe, nadal mogą być zadawane, a ocena niekoniecznie oznacza, że trzeba coś wpisać do dziennika, tylko, że zwyczajnie motywuje dzieci do dalszego działania - zaznaczyła.

Zapytana przez PAP, kiedy resort planuje przeprowadzenie ewaluacji obowiązującego rozwiązania, ministra odpowiedziała: - Mija rok, więc tak, żeby zobaczyć realnie efekt edukacyjny, to musimy zobaczyć wyniki. Jest wiele czynników, ale prowadzimy w tej chwili rozmowy z Instytutem Badań Edukacyjnych, nauczycielami i kuratoriami, żeby się dobrze do takiej ewaluacji przygotować - zaznaczyła. Jednocześnie dodała, że będzie to "działanie długofalowe".

Odnosząc się do głosów krytykujących zmiany, Nowacka zwróciła uwagę, że uczeń może nadal przećwiczyć zadania w domu. - To, że praca domowa jest nieoceniana, nie oznacza, że ma jej nie być, że nauczyciel nie może namawiać uczniów - stosując przecież dobrze im znane metody perswazyjne - do tego, żeby młodzież jak najlepiej się uczyła - dodała.

Nowacka: dzieci mają prawo do odpoczynku

Szefowa MEN zaznaczyła, że dzieci mają prawo do czasu wolnego i odpoczynku. - Mam też nadzieję, że rodzice, którzy bardzo cieszyli się, że prac domowych nie będzie, wykorzystują ten czas najlepiej, czyli na spotkania z dziećmi, na rozmowę, na wspólne chociażby czytanie książek - wyraziła przekonanie.

Zgodnie z przepisami, nauczyciel w klasach I–III szkoły podstawowej ma nie zadawać prac domowych praktyczno-technicznych oraz pisemnych prac domowych, z wyłączeniem ćwiczeń usprawniających motorykę małą. Wykonanie tych ćwiczeń będzie obowiązkowe i nauczyciel będzie mógł wystawić za nie ocenę.

Z kolei w klasach IV–VIII szkoły podstawowej nauczyciel może zadać uczniowi pisemną lub praktyczno-techniczną pracę domową, ale nie jest ona obowiązkowa i nie wystawia się za nią oceny. Nauczyciel ma natomiast przekazać uczniowi informację, co zrobił dobrze, a co wymaga poprawy i jak powinien się dalej uczyć.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET