`

Szokujące kulisy uprowadzenia we Wrocławiu. 34-latek przed śmiercią przeżył koszmar

2 min. czytania
27.11.2025 16:14
Obserwuj nas na Google

Policyjny pościg we Wrocławiu zakończył się śmiertelnym wypadkiem. W środę rano zginął 34-latek. Znajdował się w bagażniku samochodu, który uderzył w tramwaj. Mężczyzna został uprowadzony. W czwartek prokuratura ujawniła nowe informacje w tej sprawie. Przed śmiercią nad poszkodowanym dwie osoby miały się znęcać.

Wypadek na Hallera
fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia

Z tego artykułu dowiesz się:

  • 34-letni mężczyzna zmarł po uprowadzeniu i wypadku samochodowym we Wrocławiu. Podejrzani Patryk B. i Bartłomiej R. zatrzymani.
  • Prokuratura: Podejrzani brutalnie pobili ofiarę przed zamknięciem jej w bagażniku i uczestnictwem w wypadku drogowym.
  • Patryk B. i Bartłomiej R. nie przyznali się do zarzutów; grozi im do 25 lat więzienia.

Wrocław. Nie żyje uprowadzony 34-latek, nowe informacje

W środę tuż po północy  wrocławscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące możliwego pobicia i uprowadzenia mężczyzny na terenie działania Komisariatu Policji Wrocław–Grabiszynek. Ogłoszono alarm. Po godzinie 4:00 służby kazały kierowcy volkswagena się zatrzymać, jednak nie reagował. Podjął brawurową próbę ucieczki. Chwilę później  samochód zderzył się z tramwajem na skrzyżowaniu ulic Hallera i Gajowickiej. Po wypadku zginął 34-letni mężczyzna, który był uwięziony w bagażniku. 

W czwartek w Prokuraturze Rejonowej dla Wrocławia-Fabryczna ogłoszono Patrykowi B. i Bartłomiejowi R. zarzuty związane z tymi zdarzeniami. Mężczyźni podejrzani są o to, że 25 listopada pobili pokrzywdzonego. "Wielokrotnie uderzali go pięściami i drewnianym trzonkiem od siekiery oraz kopali obutą nogą po całym ciele, w wyniku czego pokrzywdzony doznał licznych zewnętrznych obrażeń w postaci ran tłuczonych, podbiegnięć krwawych i otarć naskórka, głównie w obrębie głowy i twarzy, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni" - przekazała Karolina Stocka-Mycek, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. 

Redakcja poleca

Podejrzanym grozi 25 lat więzienia

Po wszystkim mężczyźni mieli zamknąć poszkodowanego 34-latka w bagażniku samochodu. Podejrzani są o to, że przez kilka godzin wozili go samochodem i - jak podaje prokuratura - "w tym czasie kontynuowali bicie i oddawali na niego mocz, co łączyło się ze szczególnym udręczeniem". Patrykowi B. zarzucono, że naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Zderzył się z tramwajem linii 20, powodując wypadek, w wyniku którego pokrzywdzony znajdujący się w bagażniku zmarł.

Mężczyzna miał również zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. W trakcie przesłuchań w charakterze podejrzanych Patryk B. i Bartłomiej R. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych czynów i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Prokurator skierował wnioski o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Grozi im kara pozbawienia wolności od 5 do 25 lat.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET