`

Szokujące sceny we Wrocławiu. To chciała zrobić psu kobieta. "Leżał skulony"

2 min. czytania
18.10.2025 11:31
Obserwuj nas na Google

Do bulwersującej sytuacji doszło na Moście Trzebnickim we Wrocławiu. Kobieta próbowała najprawdopodobniej wyrzucić psa przez barierki do mostu. Na szczęście przeszkodziła jej przejeżdżająca rowerzystka. Zwierzę zostało już zabezpieczone przez Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. 

Uratowany pies
fot. TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu Facebook

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rowerzystka zauważyła kobietę próbującą utopić psa nad rzeką przy Moście Trzebnickim we Wrocławiu; jej reakcja doprowadziła do zaangażowania lokalnych władz.
  • Wrocławskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zlokalizowało psa w samochodzie pełnym śmieci i butelek; na miejscu obecna była też głośna muzyka, brakowało jedzenia i wody dla szczeniaka.
  • Policja odebrała psa oraz zatrzymała kobietę; pies trafił do schroniska, gdzie odzyskał dobry nastrój i jest pod opieką specjalistów.

Kobieta chciała utopić psa we Wrocławiu

O szokującej sytuacji poinformowała pod koniec tygodnia rowerzystka, która przejeżdżała Mostem Trzebnickim we Wrocławiu. Jej wpis został opublikowany na jednej z lokalnych grup na Facebooku. "Dzisiaj (17 październik - przyp.red.), około godziny 11, jadąc rowerem po moście Trzebnickim, minęłam kobietę (wiek ok. 30–40 lat). Kiedy to zobaczyłam, zatrzymałam się i cofnęłam do niej, pytając, dlaczego to robi i żeby przestała. Kobieta nie zareagowała, więc zaczęłam za nią iść i powiedziałam, że z chęcią wezmę od niej tego pieska, dalej nie reagowała. Szłam za nią chwilę, mówiąc do niej, na co w pewnym momencie odwróciła się do mnie i mnie popchnęła. Kiedy powiedziałam, żeby mnie nie dotykała i oddała mi pieska, odwróciła się po raz kolejny, złapała za mój rower i zaczęła go ciągnąć i szarpać, próbując go zniszczyć. Wyjęłam telefon, żeby zrobić jej zdjęcie i wtedy zaczęła uciekać. Szłam chwilę jeszcze za nią, ale cały czas się oglądała i uciekała przede mną. Po chwili się poddałam, ponieważ musiałam wrócić po rower, żeby jechać na spotkanie" - czytamy we wpisie. 

Jak informuje internautka, kobieta oddaliła się w stronę bloków przy ul. Na Polance. Sprawa szybko obiegła internet i zainteresowała odpowiednie służby. Pies został już zabezpieczony przez wrocławskie TOZ. "Na jednej z wrocławskich grup pojawił się dziś wstrząsający post o szczeniaku, który był trzymany za łapki nad rzeką. Rozpoczęły się poszukiwania osoby, która nie chciała oddać psa świadkowi zdarzenia i oddaliła się z mostu (...) Udaliśmy się niezwłocznie pod wskazany adres. W aucie, w otoczeniu wielu śmieci i pustych butelek, leżał skulony szczeniak. W samochodzie grała bardzo głośna muzyka, nie było wody, ani jedzenia. Kobieta odmówiła otworzenia drzwi. Nie mogliśmy się porozumieć w racjonalny sposób" - relacjonuje Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. 

Redakcja poleca

Zwierzę zostało zabezpieczone przez służby

Na miejsce wezwana została policja, która odebrała psa kobiecie. Wrocławskie TOZ informuje, że kobieta została zatrzymana przez funckjonariuszy, złożone zostało również powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Pies trafił do miejskiego schroniska. "Szczeniak to samczyk. Początkowo był mocno wystraszony, ale szybko odzyskał dobry nastrój. Został przez nas odebrany i zabezpieczony. Aktualnie odpoczywa w izolatce, gdzie będzie pod nadzorem opiekunów i lekarzy" - zapewnia Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. 

Źródło: Radio ZET/ TOZ Wrocław 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET