Zbadali warzywa z działek ROD. Zamiast witamin ołów i kadm
Naukowcy z Instytutu Ochrony Środowiska — Państwowego Instytutu Badawczego (IOŚ-PIB) zbadali warzywa z działek ROD. Rezultaty szokują: zamiast pełni witamin pełno w nich metali ciężkich i pestycydów, a nawet antybiotyków.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stężenia metali ciężkich wykryto w warzywach z warszawskich ogrodów działkowych.
- Co wykryto w owocach i warzywach oprócz metali ciężkich.
- Dlaczego spożywanie warzyw i owoców z ROD może być ryzykowne dla zdrowia.
- Jak można minimalizować ryzyko spożywania trujących substancji z warzywami i owocami.
Zamiast bomby witamin koktajl toksyn
Badacze z Instytutu Ochrony Środowiska — Państwowego Instytutu Badawczego (IOŚ-PIB) zbadali warzywa i owoce, pochodzące z upraw prowadzonych w warunkach amatorskich w miejskich ogrodach działkowych. Okazuje się, że to, co kojarzy nam się ze zdrowiem i witaminami, nie zawsze może takie być. Powszechnie wiadomo, że ryby morskie mogą być prawdziwą tablicą Mendelejewa. To samo jednak może dotyczyć warzyw i owoców, które rosną na zanieczyszczonych glebach. Dowodzi tego opisane niedawno badanie naukowców IOŚ-PIB. Eksperci ostrzegają, że w środowisku miejskim "produkcja żywności może być obarczona ryzykiem chemicznego zanieczyszczenia, niewidocznym gołym okiem".
Jak czytamy na stronie ios.edu.pl, badania przeprowadzone zostały w latach 2022–2023 w 16 warszawskich ogrodach działkowych. Wykazano w nich wykazały obecność metali ciężkich w glebie oraz w uprawianych roślinach. W glebie stwierdzono średnie stężenia kadmu (Cd) na poziomie 0,8 mg/kg oraz ołowiu (Pb) na poziomie 12,0 mg/kg. Z kolei w warzywach korzeniowych takich jak marchew, pietruszka i burak, stężenia kadmu wynosiły średnio 0,9 mg/kg, a ołowiu 14,5 mg/kg. Warzywa liściaste, takie jak sałata i szpinak, zawierały średnio 1,4 mg/kg kadmu i 11,0 mg/kg ołowiu. Choć owoce miękkie, takie jak truskawki i pomidory, wykazywały niższe stężenia, to jednak również metale były w nich obecne: 0,2 mg/kg dla kadmu i 0,3 mg/kg dla ołowiu.
Nie tylko metale ciężkie. Co jeszcze truje w warzywach z ROD?
Metale ciężkie to nie jedyne zagrożenie, które może wiązać się ze spożywaniem warzyw i owoców z działek ROD. W badanych roślinach wykryto też śladowe ilości pestycydów, a te mogą kumulować się w organizmach konsumentów. "Analiza pozostałości pestycydów w warzywach takich jak marchew, ogórek i pomidor wykazała obecność substancji aktywnych takich jak chloropiryfos, malation i diazinon w stężeniach od 0,02 do 0,05 mg/kg" — czytamy na stronie IOŚ-PIB.
Warto pamiętać, że choć istnieją "dopuszczalne normy" tych substancji, to jednak ich obecność w roślinach może stanowić zagrożenie dla zdrowia. Jest ważne, że długotrwałe spożywanie produktów z pestycydami może skutkować kumulacją. Warto o tym pamiętać, kiedy producenci zasłaniają się właśnie "dopuszczalnymi nomami" - tak jak np. niedawno było w przypadku produktów spożywczych Chodakowskiej i Lewandowskiej. Wątpliwości co do tego nie ma ekspertka — prof. dr hab. inż. Barbara Gworek, Kierowniczka Zakładu Chemii Środowiska i Oceny Ryzyka w IOŚ-PIB, inicjatorka i współautorka badań.
– Regularne spożywanie warzyw i owoców zawierających pozostałości metali ciężkich i pestycydów może prowadzić do ich kumulacji w organizmie, co zwiększa ryzyko wystąpienia różnych chorób – w tym problemów neurologicznych, uszkodzeń nerek, zaburzeń hormonalnych, osłabienia układu odpornościowego, a w długim okresie nawet nowotworów – ostrzega prof. Gworek.
Jak spożywać owoce i warzywa, by minimalizować ryzyko spożywania trujących substancji?
To ważne, by podkreślić, że obecność pozostałości pestycydów, nawet tych ilości nieprzekraczających norm, dotyczy zaledwie około 10 proc. próbek — jak wskazują raporty NIZP PZH przytaczane przez IOŚ-PIB. Istotne jest jednak, że dla minimalizowania spożycia trujących substancji wraz z warzywami i owocami kluczowe jest dokładne mycie i obieranie produktów, wybieranie owoców i warzyw z kontrolowanych źródeł, a we własnych uprawach unikanie stosowania pestycydów, a także monitorowanie jakości gleby i roślin.
Autorzy badań wskazują, że choć były one prowadzone w stolicy Polski, to jednak problem ten ma charakter ogólnokrajowy: "podobne zagrożenia mogą występować w innych miastach, gdzie miejskie ogródki działkowe znajdują się w pobliżu ruchliwych ulic, terenów przemysłowych czy intensywnie użytkowanych obszarów zielonych" -— czytamy.
Źródło: Radio ZET/ IOŚ-PIB
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET