`

Szokujące zachowanie kierowcy z Łomianek. Patryk R. chciał obwinić pasażera

3 min. czytania
16.04.2026 10:52
Obserwuj nas na Google

Szokujące kulisy tragedii w Łomiankach. 44-letni Patryk R., podejrzany o spowodowanie karambolu, próbował zrzucić winę na swojego pasażera. Kierowca Audi chciał, by to Piotr B. przyznał się do prowadzenia auta, ponieważ sam posiadał dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. W czwartek dowiedzieliśmy się, że bilans ofiar tragicznego wypadku wzrósł do trzech. 

Wypadek w Łomiankach
fot. Michał Dzienyński, OSP Łomianki

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegało zatrzymanie Patryka R. i Piotra B.
  • Dlaczego Patryk R. próbował obwinić pasażera o wypadek.
  • Co wiemy o liczbie kierowców łamiących sądowe zakazy w Polsce.
  • Dlaczego resort nie planuje zaostrzyć kar dla kierowców bez uprawnień.

Tragiczny wypadek w Łomiankach. Patryk R. chciał obwinić pasażera

Wciąż nie milkną echa tragicznego wypadku, do którego doszło w niedzielę 12 kwietnia w Łomiankach. W karambolu uczestniczyło kilka samochodów. Początkowo mówiło się o dwóch ofiarach - 19-letniej kobiecie i nastoletnim chłopcu. Niestety w czwartek dowiedzieliśmy się, że zmarł 20-letni mężczyzna, który po wypadku w krytycznym stanie trafił do szpitala. O spowodowanie wypadku podejrzany jest 44-letni Patryk R., kierowca Audi, który razem z 33-letnim pasażerem Piotrem B., uciekli z miejsca zdarzenia. 

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przebywają w policyjnym areszcie. Wiadomo też, że Patryk R. próbował winą za całe zdarzenie obarczyć swojego pasażera - chciał, by to on przyznał się do kierowania Audi w chwili wypadku. Powodem mogą być dwa zakazy prowadzenia pojazdów, które miał "na swoim koncie" 44-latek. 

Śledczy wystąpią teraz o opinie biegłych. Pierwsza ma dotyczyć rekonstrukcji samego wypadku, druga tego, ile promili alkoholu miał we krwi kierowca. Wiadomo bowiem, że kilka godzin przed tragedią Patryk R. i Piotr B. wypili wspólnie litr wódki i kilka piw. Prokuratura nadal czeka na zgłoszenia od światków zdarzenia i nagrania z rejestratorów - choć, jak powiedział Radiu ZET prok. Piotr Skiba, zgromadzono już sporo materiału. - Świadkowie się zgłosili i byli poruszeni tym, co się wydarzyło - dodał. 

Szokujące dane: Prawie 17 tys. kierowców łamiących sądowe zakazy

Kierowcy, którzy wsiadają za kierownicę mimo sądowych zakazów wciąż są plagą na polskich drogach. Jak informuje kom. Antoni Rzeczkowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, tylko w 2025 roku policjanci zatrzymali prawie 17 tys. osób naruszających sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Redakcja poleca

- Policjanci reagują na to w sposób zdecydowany. Sprawcy coraz częściej trafiają przed sąd w trybie przyspieszonym, czyli nawet w ciągu 48 godzin od zatrzymania - powiedział. Dodał też, że wypadki z udziałem takich kierowców nadal zbierają tragiczne żniwo. W zdarzeniach z udziałem kierujących bez uprawnień odnotowano 1659 wypadków, w których zginęło 218 osób, a 1992 zostały ranne.

Resort nie planuje zaostrzenia kar wobec kierowców prowadzących "na zakazie"

Pytany o ewentualne zaostrzenie przepisów wobec kierujących bez uprawnień wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha odpowiada, że takich planów w resorcie nie ma. - Nowelizacja, która weszła w życie z końcem stycznia tego roku bardzo mocno zawęziła możliwość stosowania zawieszenia kary w stosunku do sprawców wypadków jadących po alkoholu i z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów - powiedział. 

- Przepisy zmieniły się na tyle, że przesłanka zakazu prowadzenia pojazdów jest wprost wymieniana jako ta, przy której do zawieszenia wykonania kary może dojść tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach - dodał. Podkreślił też, że zakazy wobec Patryka R. zostały wydane jeszcze przed wejściem w życie styczniowej nowelizacji przepisów. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET