`

Nie żyje 20-latek. To trzecia ofiara tragicznego wypadku w Łomiankach

2 min. czytania
16.04.2026 10:07
Obserwuj nas na Google

Zmarła trzecia osoba poszkodowana w niedzielnym wypadku samochodowym w Łomiankach. To 20-letni kierowca Toyoty, w którą uderzyło Audi. Na miejscu zginęły również dwie inne osoby - 19-letnia kobieta i 15-latek. Kierowca i pasażer Audi zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty.

Śmigłowiec LPR na miejscu wypadku w Łomiankach
fot. OSP Łomianki

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku w Łomiankach.
  • Dlaczego Toyota spadła z wiaduktu.
  • Co grozi kierowcy Audi za spowodowanie wypadku.
  • Jakie zarzuty usłyszeli podejrzani.

Trzecia ofiara wypadku w Łomiankach. Nie żyje 20-latek

Zmarła trzecia osoba poszkodowana w wypadku w Łomiankach. Informację tę potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba. - Potwierdzam, że o północy w szpitalu zmarł młody mężczyzna poszkodowany w tym wypadku - powiedział w rozmowie z PAP.

W niedzielę ok. godz. 18 doszło do karambolu w Łomiankach. W wypadku zginęły dwie osoby: 19-letnia kobieta i 15-letni chłopak, a 20-letni kierowca Toyoty trafił do szpitala w ciężkim stanie.

Audi z dużą prędkością jechało w stronę Warszawy trasą DK7, wymijając slalomem samochody. Na wiadukcie w Łomiankach zahaczyło o omijaną Toyotę, która przeleciała przez barierki na pasy w przeciwną stronę i wielokrotnie dachowała, zderzając się z czterema samochodami.

Mężczyźni wypili litr wódki, uciekli z miejsca zdarzenia

44-letni kierowca Audi Patryk R., który podejrzany jest o spowodowanie wypadku, i 33-letni pasażer pojazdu Piotr B. uciekli z miejsca zdarzenia. Po dziewięciu godzinach zatrzymała ich policja. Mieli 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Cztery godziny przed wypadkiem mężczyźni wypili litr wódki i sześć piw.

Redakcja poleca

Kierowca Audi ma dwa zakazy prowadzenia pojazdów - jeden z 2023 r. za jazdę pod wpływem alkoholu, obowiązujący przez pięć lat, i drugi z 2026 r. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, również obowiązujący przez pięć lat. W drugiej sprawie wyrok został ogłoszony dwa miesiące przed wypadkiem. Dodatkowo podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania znaleziono nieznaczną ilość marihuany.

44-letni Patryk R. usłyszał trzy zarzuty:

  • spowodowania wypadku śmiertelnego pod wpływem alkoholu połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia i nieudzieleniem pomocy pokrzywdzonym - grozi za to od 5 do 10 lat więzienia
  • naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów - grozi za to do 5 lat więzienia
  • posiadania środków odurzających - grozi za to do 3 lat więzienia

Z kolei 33-letni Piotr B. usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy osobom pokrzywdzonym. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET