Szokujące zachowanie posłanki PiS w Sejmie. „Wstyd". Wiceprezes partii reaguje
Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu doszło do kuriozalnej sytuacji. Gdy głos zabierał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, posłanka PiS Dominika Chorosińska zaczęła szczekać. Podobne odgłosy wydawali inni zgromadzeni. Na to zachowanie zareagował wiceprezes partii Tobiasz Bocheński.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Posłanka PiS Dominika Chorosińska została uchwycona, gdy szczekała podczas przemówienia ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza w Sejmie.
- Podczas rozmowy z dziennikarzami minister Marcin Kierwiński potwierdził zdarzenie, podkreślając, że sytuacja była wyjątkowo nietypowa.
- Wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński przeprosił za zachowanie Chorosińskiej, lecz sama posłanka opublikowała wpis w zupełnie innym tonie.
Posłanka PiS Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie. Bocheński reaguje
Piątkowe posiedzenie Sejmu wywołało wiele emocji. Przemawiał na nim między innymi minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Wówczas doszło do nietypowej sytuacji. „W czasie wystąpienia wicepremiera patoprawica zaczęła... szczekać! Tak! To nie żart" – napisał na platformie X Jakub Stefaniak, wiceszef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Szczekającą na sali Sejmu posłankę PiS Dominikę Chorosińską uchwyciła również kamera TVN24.
O komentarz do zachowania posłów został poproszony minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. – A tak, ze szczekaniem mieliśmy do czynienia – potwierdził w rozmowie z dziennikarzami. – Ja teraz bywam rzadziej w Sejmie, od dwóch lat nie jestem posłem, ale muszę powiedzieć, że czegoś takiego jak dzisiaj, w wykonaniu bodajże pani posłanki Chorosińskiej, to ja jeszcze nie widziałem – dodał. Cała sytuacja wywołała lawinę kontrowersji. W sobotę w programie „Dobry wieczór Polsko" do sprawy odniósł się wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński.
– Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca– oświadczył Bocheński, odnosząc się do zachowania polityków. – Faktycznie widzimy, że pewne standardy się mocno zmieniły na niekorzyść, ale nie powinniśmy poddawać się złym tendencjom, tylko powinniśmy mierzyć wyżej – dodał. Z kolei sama posłanka Chorosińska zamieściła wpis na ten temat w zupełnie innym tonie. „Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka" – napisała na platformie X. Po wpisie wylała się na nią fala krytyki. „Jak pani nie wstyd? Zachowuje się pani gorzej niż dzieci w przedszkolu", „Cóż, jaka partia, taka kultura" – piszą internauci.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET