Szokujące zdjęcia z Giewontu. Nie do wiary, co zrobili turyści

2 min. czytania
08.09.2025 12:23
Obserwuj nas na Google

Turyści w Tatrach kolejny raz dali popis nieodpowiedzialności. Tym razem nie chodzi jednak o wspinaczkę w klapkach, a o bardzo ryzykowne i oburzające działania. Trzy osoby wspięły się na słynny krzyż na Giewoncie. Zdjęcia obiegły sieć.

Krzyż na Giewoncie
fot. Albin Marciniak/East News

Bulwersujące zachowanie turystów. Wspięli się na krzyż na Giewoncie

Tatry są latem szczególnie oblegane przez turystów, którzy gotowi są stać w długich kolejkach, by móc zdobyć najpopularniejsze szczyty. Okazuje się, że trójce wędrowców, którzy niedawno znaleźli się na Giewoncie, nie wystarczyło tylko wejście na sam szczyt. Postanowili być jeszcze wyżej i wspięli się na słynny krzyż, znajdujący się na wierzchołku góry. Szokujące zachowanie zostało uwiecznione na zdjęciach. Świadkowie tego zdarzenia, którzy wypowiedzieli się dla "Gazety Krakowskiej", nie kryją oburzenia. Mówią o trójce osób które "przeklinały i pajacowały". Do całej sytuacji doszło w niedzielę 7 września około godziny 6.00 rano.

Jeden z turystów wszedł na sam szczyt krzyża, kolejny na ramieniu. — W pewnym momencie były tam trzy osoby. Pajacowały, przeklinały — powiedziała turystka, która widziała zdarzenie na własne oczy. Zgodnie z przepisami Tatrzańskiego Parku Narodowego takie zachowanie może zostać potraktowane bardzo surowo. Krzyż jest zabytkiem o wyjątkowym charakterze, a ponadto jest jednocześnie symbolem religijnym. W sieci już pojawiają się komentarze, że to, czego dopuściła się trójka mężczyzn, to profanacja. Przede wszystkim było to jednak bardzo niebezpieczne zachowanie. Nie dość, że sprawcy wybryku narazili się na ryzyko upadku i śmierci, mogli też zagrażać bezpieczeństwu innych turystów.

Fot. Krzyż na Giewoncie fot. MONKPRESS/East News

Mogło dojść do przestępstwa

Nie wiadomo jeszcze, kim są mężczyźni, którzy dali popis głupoty na Giewoncie. Wiadomo jednak, że to nie pierwsza taka sytuacja, a w przeszłości służby odnajdowały takie osoby i karały je mandatami. W tym przypadku może być podobnie, bo sprawa mocno zbulwersowała opinię publiczną. Konsekwencje tego wyczynu mogą być poważne, bo może być on potraktowany jako naruszenie ochrony zabytku, a w razie uszkodzenia konstrukcji krzyża — także jako przestępstwo. Osobną kwestią jest naruszenie symbolu kultu.

Redakcja poleca

Krzyż na Giewoncie został umieszczony w 1901 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza Zakopanego, ks. Kazimierza Kaszelewskiego, jako pamiątka 1900. rocznicy narodzin Chrystusa. Stalowa konstrukcja ważyła 1819 kilogramów i składała się z 400 elementów. Posadowienie krzyża było dużym przedsięwzięcia logistycznym, w które zaangażowane były setki osób. Od Piekiełka w Dolinie Kondratowej wszystkie elementy metalowe, a także 400 kg cementu i 200 konewek wody — wniesiono na szczyt dosłownie na plecach.

Sama budowla ma 17,5 metrów wysokości (2,5 metra zatopione jest w skale), a ramię poprzeczne ma 5,5 metra długości. Od 2007 roku krzyż na Giewoncie znajduje się w rejestrze zabytków.

Źródło: Radio ZET/gazetakrakowska.pl/fakt.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET