To najbardziej nawiedzone miejsce w Wielkopolsce. Ludzie mówią o niepokojących odgłosach
Szpital Psychiatryczny w Owińskach to jedno z najbardziej przerażających miejsc już od lat swoi opustoszały. Krążą pogłoski, że straszy nie tylko swoim wyglądem. W budynku ma być słychać przerażające odgłosy.
Przerażające miejsce w Wielkopolsce
Budynek Zakładu Psychiatrycznego w Owińskach od lat stoi opuszczony i niszczeje. Choć nie ma tu żadnej tablicy pamiątkowej, ci, którzy się tu znajdą — raczej na własne życzenie — doskonale wiedzą, co to za miejsce. To jeden z obowiązkowych punktów dla fanów urbexu w Wielkopolsce, a także miejsce, do którego z całej Polski ściągają fani zjawisk paranormalnych oraz osoby, które po prostu lubią się bać.
Od dawna głoszą plotki, że miejsce jest nawiedzone. Choć jest tu pusto, słychać tajemnicze, przerażające odgłosy, zapalają się światła, a w oknach przemykać mają cienie.
Historia Zakładu Psychiatrycznego w Owińskach
Zakład Psychiatryczny w Owińskach założony został w 1838 roku i działał tam do II wojny światowej. Zakład dla chorych psychicznie był wtedy jedynym takim publicznym ośrodkiem dla całej Prowincji Poznańskiej. Przez lata był on rozbudowywany. W 1911 roku było tam 750 łóżek, ale pod koniec lat 30 już około 1100. Wtedy też planowano zreorganizować zakład i przekształcić go z detencyjnego w ośrodek o charakterze naukowo-leczniczym. Miał on się stać zapleczem Polskiego Instytutu Badań Dziedziczności.
Quiz: Znane atrakcje polskich miast. Mało kto zgadnie wszystkie
Niestety, II wojna światowa pokrzyżowała te plany. Wtedy też na terenie placówki rozegrały się drastyczne sceny. Ponad 1100 chorych zostało zamordowanych przez Niemców w ramach akcji T4. Następnie w placówce zorganizowano Arbeitslager Treskau, czyli filię niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Groß-Rosen. Działała ona do końca lutego 1945 roku. Potem, w latach 1952–1993 w budynku mieścił się w Młodzieżowy Zakład Wychowawczy, a potem dom opieki społecznej. Po jego zamknięciu obiekt popadł w ruinę.
Mieszkańcy okolicznych miejscowości są przekonani, że przerażająca historia miejsca musiała pozostawić tu swój ślad. Jak twierdzą, w nocy z budynku dobiegają jęki, szepty, słychać kroki i inne tajemnicze odgłosy. Podobno ktoś słyszał nawet płacz dzieci. Obiekt już z zewnątrz napawa grozą, którą pogłębia ogarniające tam ponoć odczucie śmierci i dająca się wyczuć czyjaś obecność. Czy to prawda? O tym przekonać się można osobiście. Wieś Owińska znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Poznania, a jej malowniczy charakter i liczne zabytki z pewnością zachęcają turystów żądnych wrażeń.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/podroze.gazeta.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET