Szykuje się burza wokół ETS? Prezydent pisze do Tuska, von der Leyen do europejskich przywódców
Spór o unijny system handlu emisjami nabiera tempa przed szczytem Rady Europejskiej. Podczas gdy prezydent i opozycja domagają się wyjścia z ETS, Ministerstwo Klimatu ostrzega przed gospodarczą izolacją Polski i utratą miliardów euro wpływów do budżetu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko zajął Karol Nawrocki w sprawie systemu ETS
- Dlaczego Karol Nawrocki uważa, że należy odejść od ETS
- Co o wyjściu z ETS mówi wiceminister Krzysztof Bolesta
- Jakie propozycje dotyczące ETS przedstawiła Ursula von der Leyen
Co dalej z ETS? Karol Nawrocki napisał do Donalda Tuska
Prezydent Karol Nawrocki skierował do premiera Donalda Tuska swoje stanowisko w sprawie ETS przed czwartkowym posiedzeniem Rady Europejskiej. Dokument w mediach społecznościowych opublikował minister w kancelarii prezydenta Karol Rabenda.
W jego treści możemy przeczytać, że "20 lat od wprowadzenia systemu ETS to wystarczająco długi okres, aby dokonać twardej i bezkompromisowej oceny tego instrumentu". "Jesteśmy świadkami zjawiska, które historia zapamięta jako wielką deindustrializację Europy i ucieczkę przemysłu z naszego kontynentu" - pisze prezydent.
Karol Nawrocki przypomina, że 20 lat temu UE "była jednym z globalnych liderów produkcji przemysłowej". "W 2005 roku udział UE w światowej wartości dodanej w przetwórstwie przemysłowym wynosił 25 proc., gdy udział Chin zaledwie 9 proc. Po dwóch dekadach funkcjonowania ETS znajdujemy się w zupełnie innym punkcie: udział UE spadł poniżej 17 proc., natomiast udział Chin wzrósł ponad trzykrotnie - do poziomu 28 proc." - pisze prezydent.
Nawrocki: Odejście od ETS najbardziej racjonalnym rozwiązaniem
Zwraca uwagę, że europejska gospodarka zmniejszyła emisję CO2 o blisko 35 proc., ponosząc przy tym ogromne koszty. "W tym samym czasie emisje w Chinach wzrosły osiągając poziom 12,5 miliarda ton. Oznacza to, że Europa poniosła ogromne koszty gospodarcze , podczas gdy globalne emisje wzrosły" - czytamy.
W dalszej części dokumentu prezydent ocenia, że jednym z głównych powodów "erozji europejskiej bazy przemysłowej są dramatyczne koszty energii elektrycznej, nawet dwukrotnie wyższe niż w Chinach czy USA". W ocenie Karola Nawrockiego głównym tego czynnikiem jest koszt uprawnień do emisji CO2.
Ostatecznie Karol Nawrocki ocenia, że "w tej sytuacji najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu ETS". "Pozwoliłoby to natychmiast ograniczyć presję kosztową na przemysł, przywrócić bardziej zrównoważone warunki globalnego handlu oraz zatrzymać postępujący proces deindustrializacji" - pisze prezydent.
PiS domaga się od rządu planu odejścia od ETS
Wiceprezes PiS i kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek zapowiedział w poniedziałek złożenie w Sejmie projektu uchwały, która wzywa premiera Donalda Tuska do przedstawienia w ciągu 14 dni planu wyjścia z unijnego systemu ETS. Zdaniem Czarnka, wyjście z ETS obniżyłoby o kilkadziesiąt procent rachunki za energię.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed Elektrociepłownią Żerań w Warszawie Czarnek powiedział, że Polska "nie może być dalej bankomatem dla unijnej polityki klimatycznej” i powinna wyjść z ETS. Dodał, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2025, decyzja o wprowadzeniu ETS jest niezgodna z unijnymi traktatami i polską konstytucją.
Wiceminister Bolesta: Jednostronne odejście od ETS nie opłaca się Polsce
Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta, który bierze we wtorek udział w odbywającym się w Brukseli posiedzeniu unijnych ministrów ds. środowiska i klimatu, pytany o ewentualne wyjście Polski z systemu ETS wprost stwierdził, że byłoby to nieopłacalne.
Jego zdaniem trudno nawet wyobrazić sobie konsekwencje jednostronnego wyjścia Polski z unijnego programu. - Jednostronnie oczywiście można się na coś obrazić, ale zostaniemy sami - powiedział Bolesta. Wyjaśnił, że Polska eksportuje co roku produkty o wartości około 160 mld euro, a dużą ich częścią są właśnie te wytwarzane w sektorach objętych ETS.
- Jeśli w Polsce nie będzie opłaty za handel emisjami, to nasi partnerzy w Unii Europejskiej będą mieli pełne prawo, żeby zatrzymać import tych towarów - powiedział. Dodał, że od początku istnienia systemu Polska otrzymała z niego mniej więcej 30 mld euro przychodu do budżetu, z czego środki te trafiły nie tylko na transformację energetyczną, ale także na inne potrzeby. Stąd też, jak podkreślił Bolesta, wycofanie się z ETS byłoby dla naszego kraju zwyczajnie nieopłacalne.
Ursula von der Leyen proponuje "przegląd ETS"
Polski rząd proponuje z kolei poluzowanie systemu - przedłużenie darmowych praw do emisji, więcej czasu i pieniędzy na transformacje przemysłową. Nie rezygnuje jednak ze strategii odejścia od węgla na rzecz odnawialnych źródeł energii i atomu.
Swoje pomysły ustawodawcze na zmiany w systemie ETS Komisja Europejska ma przedstawić krajom członkowskim na szczycie przywódców w Brukseli, który rozpocznie się w czwartek. Warto przypomnieć, że szefowa KE Ursula von der Leyen wystosowała w poniedziałek list do przywódców UE, który zawierał m.in. propozycje dotyczące przeglądu EU ETS.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET