Szymon Hołownia oburzony. "Zło w czystej postaci", "będę interweniował"
Falę oburzenia w sieci wywołało wejście na rynek napojów alkoholowych sprzedawanych w saszetkach. Takie produkty łudząco przypominają musy owocowe dla dzieci. Zareagował m.in. Szymon Hołownia. "Szanowna firmo od wódy w saszetkach, to co robicie to zło w czystej postaci" - napisał na Facebooku marszałek Sejmu. Zapowiedział również interwencję w tej sprawie.
Wódka w saszetkach. Hołownia i senatorka Lewicy reagują
Firmy produkujące alkohol znajdują coraz bardziej kuriozalne sposoby, by zwiększyć jego sprzedaż, mimo druzgocących statystyk dotyczących alkoholizmu Polaków. Teraz na rynku pojawiły się kolorowe saszetki z wódką. Produkt ten jest łudząco podobny do owocowych musów dla dzieci i występuje pod nazwą "Monkey", co wprost nawiązuje do tzw. małpek, czyli małych buteleczek z trunkiem. Likiery (15 proc. alkoholu), nalewki (28 proc.) i czysta wódka (40 proc.) mają być dostępne w pojemnościach 100 i 200 ml.
Wejście alko-saszetek na rynek wywołało oburzenie w mediach społecznościowych. Dominują głosy o braku odpowiedzialności, normalizacji używek i rozpijaniu społeczeństwa, zwłaszcza najmłodszych. Zareagował m.in. Szymona Hołownia, który opublikował na Facebooku bardzo ostry post. Załączył do niego zdjęcia z jednego z marketów, gdzie na półkach dostępne są wspomniane wyżej produkty.
Zdaniem marszałka Sejmu celem takiego produktu jest dziecko. "Zaciekawione i zachęcone tym, że trucizna zapakowana jest jak lekarstwo, ma przekroczyć symboliczną granicę, kupić »musik« do szkoły (może sprzedawca nie zauważy wśród innych podobnych opakowań, może kupi kolega z dowodem) i zupełnie niesymbolicznie zacząć pić" - czytamy we wpisie.
Piszę to przede wszystkim jako ojciec. Szanowna firmo od wódy w saszetkach, to co robicie to zło w czystej postaci. Skoro chcecie już rozpijać nasze dzieci, zacznijcie im jeszcze może sprzedawać broń, w ramach »przeniesienia dziecięcej rywalizacji na nowy poziom realności«, czy jaki tam inne głupoty wasz marketing wymyśli
"Mam szczerą nadzieję, że karma do Was wróci i Wasza chciwość ukarze się sama. Że zaprotestują odpowiedzialni producenci dziecięcych przekąsek. I że bojkot konsumencki pokaże Wam, że z rodzicami nie warto zadzierać. A ja w tej sprawie nie odpuszczę też jako poseł. Wstyd. Wstyd. WSTYD" - podsumował.
Senatorka Lewicy chce kontroli UOKIK. "Alko-tubki wymagają reakcji"
Wpis Hołowni nie był jedynym przykładem reakcji klasy politycznej na tę inicjatywę sprzedażową. Senatorka Lewicy Anna Górska zapowiedziała, że zwróciła się już z wnioskiem o interwencję do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
"Alko-tubki wymagają kontroli i reakcji. Zaczynam od interwencji" - napisała na platformie X, udostępniając dokument z wnioskiem o przeprowadzenie pilnej kontroli w tej sprawie.
Źródło: Radio ZET/Facebook/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET