`

Na tę reformę czekają miliony Polaków. Hołownia: jesteśmy blisko dogadania się

2 min. czytania
25.09.2024 12:12
Obserwuj nas na Google

Zdaniem Szymona Hołowni projekt ustawy w sprawie składki zdrowotnej znajdzie się w Sejmie w ciągu kilku tygodni. – Wydaje się, że w koalicji jesteśmy blisko dogadania się w tej sprawie w tej skali, która jest możliwa – stwierdził w środę marszałek Sejmu.

Szymon Hołownia podczas konferencji prasowej
fot. PAP

Zmiany w składce zdrowotnej. Hołownia: w ciągu kilku tygodni, a nie miesięcy

Szymon Hołownia został zapytany przez dziennikarzy, kiedy do Sejmu mogą wpłynąć projekt ustawy dotyczący zmian w składce zdrowotnej i kredytu naStart. Marszałek Sejmu podkreślił, że Polska 2050 nie zmieniła zdania w sprawie tzw. kredytu 0 procent. – To są pewne fundamentalne rzeczy, nie będziemy i nie chcemy dopłacać deweloperom i bankom – zaznaczył. Zwrócił uwagę, że w projekcie "ustawy powodziowej" jest dużo o mieszkalnictwie. – Czasami będzie trzeba budować od początku, trzeba będzie precyzyjne ocenić, kto i jakie zniszczenia ma, żeby dostał odpowiednią ilość pieniędzy. Pewnie dojdzie jeszcze raz do dyskusji w koalicji, czy stać nas teraz na kredyt 0 proc., na jakie inne rozwiązania nas stać – tłumaczył.

Hołownia dodał, że Polska 2050 nie odpuści tematu składki zdrowotnej. – Mamy pewne rozwiązania na stole. Wydaje się, że jesteśmy blisko dogadania się w tej skali, która jest możliwa – stwierdził. Podkreślił przy tym, że obecnie priorytetem jest uchwalenie "ustawy powodziowej". – Potem wrócimy do tematu składki zdrowotnej, wiedząc, ile pieniędzy nas to (skutki powodzi – red.) kosztuje – dodał. Wyraził nadzieję, że projekt zmian w składce zdrowotnej znajdzie się w Sejmie w ciągu kilku tygodni, a nie miesięcy.

Redakcja poleca

Nowa składka zdrowotna. Ministerstwa przedstawiły założenia

Przypomnijmy, że w połowie września minister finansów Andrzej Domański poinformował, że ostateczny kształt projektu reformy składki zdrowotnej płaconej przez przedsiębiorców ma być zbliżony do założeń przedstawionych przez resorty finansów i zdrowia w marcu br. Wedle tej propozycji rozliczający się na skali podatkowej (1,3 mln podmiotów) mieliby płacić składkę w wysokości 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia – wysokość składki ma być stała, niezależna od osiąganego dochodu. W przypadku płacących podatek liniowy składka miałaby być naliczana w wysokości 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia do dochodu wynoszącego dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia. Powyżej tego limitu składka ma być powiększana o 4,9 proc. od nadwyżki. Osoby płacące ryczałt od przychodów ewidencjonowanych zapłaciłyby 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia – do miesięcznego przychodu wynoszącego czterokrotność przeciętnego wynagrodzenia. Powyżej tego limitu składka byłaby powiększana o 3,5 proc. nadwyżki. Z kolei przedsiębiorcy na karcie podatkowej mieliby płacić składkę w wysokości 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Szef MF deklarował również, że w budżecie zarezerwowano kwotę 4 mld zł, która ma wyrównać wpływy do NFZ zmniejszone po obniżeniu składki zdrowotnej. Zapowiedział też, że w pierwszej kolejności do Sejmu trafi projekt ustawy przewidujący zniesienie składki zdrowotnej od sprzedaży aktywów trwałych.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET