`

Tajemnicza śmierć na Podkarpaciu. Ciało nastolatka znalezione w przepuście

2 min. czytania
31.10.2025 11:46
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował TVN24, w miejscowości Zabłotce koło Sanoka, w przepuście znaleziono ciało 18-latka. Policja nie wyklucza udziału osób trzecich, a cała sprawa jest bardzo podejrzana.

Ciało nastolatka znalezione w przepuście
fot. GERARD/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do odkrycia ciała 18-latka w Zabłocach.
  • Dlaczego podejrzewa się udział osób trzecich w śmierci 18-latka.
  • Co sugerował partner kobiety, która znalazła ciało chłopca.

Zabłotce. Ciało 18-latka znalezione w przepuście

Ciało 18-latka zostało znalezione w środę 29 października przez jedną z mieszkanek Zabłociec. Policję o zdarzeniu poinformował jej partner, który wraz z sołtysem wsi zadzwonił pod numer 112. Funkcjonariusze na miejscu zabezpieczyli ślady, które pomogą w ustaleniu okoliczności śmierci chłopca.

Redakcja poleca

- Moja partnerka szła na autobus do pracy. Zobaczyła tego chłopaka i od razu do mnie zadzwoniła. Pobiegłem na miejsce. Leżał bez koszulki, twarzą do ziemi. Ręce miał podciągnięte pod klatkę piersiową. Tułów wystawał z przepustu, nogi były w środku. Miał na sobie spodnie i buty, kurtka leżała po drugiej stronie przepustu – powiedział w rozmowie z TVN24 partner kobiety, która znalazła ciało 18-letniego Tomka.

Mężczyzna zasugerował, że wyglądało to tak, jakby próbował przed kimś uciekać. Według informacji dziennikarzy TVN24 również lekarz, który oglądał ciało nastolatka, zasugerował możliwość udziału osób trzecich. Dlatego też prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie spowodowania uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią.

Chłopiec otrzymywał groźby?

Sprawa śmierci nastolatka może wiązać się z groźbami, jakie rzekomo otrzymywał chłopiec. Poinformował o nich ojciec zmarłego w rozmowie z lokalnymi mediami. Z kolei, jak ustalił TVN24, 18-latek wraz z innymi nastolatkami przychodził do Zabłociec do domu jednego z dorosłych mężczyzn.

O wszystkim wiedzieli mieszkańcy wsi, jednak nikt nie zgłaszał sprawy na policję, bowiem nie dochodziło tam do głośnych imprez czy awantur. Jednak po śmierci 18-latka mężczyzna, u którego spotykała się młodzież, miał wyjechać.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET